Erik ten Hag jest pod presją
Bayer Leverkusen przeszedł w tym oknie transferowym prawdziwą rewolucję. Zespół opuścił Xabi Alonso, trener, który odmienił oblicze całego klubu. Drużynę objął za to Erik ten Hag, który po nieudanej przygodzie w Manchesterze United ma wiele do udowodnienia. Na start kompletnie przemeblowano kadrę – szeregi Aptekarzy opuścił Florian Wirtz, Jeremie Frimpong, Amine Adli, Odilon Kossounou, Granit Xhaka, Jonathan Tah, czy teraz odchodzi Piero Hincapie. Każdy z nich odgrywał istotną rolę w poprzednich kampaniach, więc trzeba było zrekompensować te odejścia transferami.
I rzeczywiście Bayer wydał 140 milionów w tym oknie. Defensywę wzmocnił Jarell Quansah z Liverpoolu i Loic Bade z Sevilli. Do ofensywy pozyskano chociażby Malika Tillmana z PSV i Ibrahima Mazę z Herthy BSC. Transfery młodych piłkarzy zostały połączone z kontraktowaniem doświadczonych zawodników, jak Lucas Vazquez z Realu Madryt, czy Mark Flekken z Brentford.
Ostatecznie Bayer odczuwa skutek potężnych zmian i zalicza słabe wejście w sezon. Najpierw ekipa Erika ten Haga przegrała 1:2 z TSG Hoffenheim przed własną publicznością. Prawdziwy dramat wydarzył się jednak w drugiej kolejce, gdy mimo gry w przewadze zawodnika wypuścili dwubramkowe prowadzenie z rąk w końcówce starcia z Werderem Brema (3:3). W związku z kiepskimi rezultatami i nieprzekonywującą grą, Erik ten Hag znalazł się pod presją w Leverkusen – informuje Jan Aage Fjortoft.