Korona Kielce wkrótce odzyska Davidovicia
W lipcu tego roku szeregi zespołu Jacka Zielińskiego zasilił Stjepan Davidović. Choć kwota transferu była spora – bo mówimy o 500 tysiącach euro – to wiadomo było, że jest to w dużej mierze ruch przyszłościowy. Mowa bowiem o zawodniku zaledwie dwudziestoletnim, który powinien z sezonu na sezon być coraz lepszy. Kampanię rozpoczął jako rezerwowy – na dobre do wyjściowego składu wskoczył dopiero w jedenastej kolejce, od meczu przeciwko Jagiellonii Białystok.
Wówczas wywalczył sobie zaufanie Jacka Zielińskiego i już do końca rundy był graczem pierwszego placu. Najlepszy mecz rozegrał przeciwko Widzewowi Łódź, 23 listopada, gdy Korona Kielce wygrała 3:1, a on strzelił gola i zanotował asystę. Z rytmu wybiła go kontuzja mięśnia dwugłowego uda, przez którą stracił możliwość gry w ostatnim spotkaniu rundy, z Wisłą Płock (1:1).
20-letni chorwacki pomocnik rozpoczął wówczas proces rekonwalescencji, który stopniowo dobiega końca. Damian Wysocki z wKielcach.info poinformował na platformie „X”, że Stjepan Davidović mocno pracował w grudniu nad powrotem do zdrowia. W piątek młody zawodnik przejdzie kontrolę naruszonego mięśnia dwugłowego uda. Niebawem powinien wrócić do treningów na pełnej intensywności.
Korona Kielce zakończyła rundę jesienną Ekstraklasy na dziewiątym miejscu tabeli, z bilansem sześciu zwycięstw, sześciu remisów i sześciu porażek. W pierwszym meczu rundy wiosennej drużyna Jacka Zielińskiego zmierzy się z Legią Warszawa.










