Szczęsny i ter Stegen w dobrych relacjach
Wojciech Szczęsny wywalczył sobie miejsce w wyjściowej jedenastce Blaugrany na początku roku. Choć pierwsze występy 34-latka w barwach giganta nie wróżyły dobrze, z czasem “Szczena” wrócił do formy z najlepszych lat. Hiszpanie na każdym kroku podkreślają, że z Polakiem w składzie lider La Liga jeszcze nie przegrał. Obecnie coraz głośniej mówi się o tym, że doświadczony golkiper zostanie w klubie na kolejny sezon.
Były reprezentant Polski musi jednak mieć się na baczności. Do zdrowia wraca Marc-Andre ter Stegen, który nabawił się poważnej kontuzji kolana we wrześniowym starciu z Villarrealem. W poniedziałek hiszpańskie media przekazały, że w sprawie Niemca nastąpił przełom. 32-latek trenował wraz z całą drużyną. Sam zainteresowany twierdzi, że jest w dobrej formie.
Wszystko wskazuje więc na to, że już od początku sezonu 2025/26 Hansi Flick będzie miał spory dylemat, jeśli chodzi o hierarchię w bramce Blaugrany. Jeden z golkiperów będzie musiał zadowolić się rolą rezerwowego. Choć szykuje się zacięta rywalizacja, portal “Relevo” ujawnił, że między Szczęsnym a ter Stegenem nie ma złej krwi. Można wręcz powiedzieć, że bramkarzy łączy przyjaźń.
– Łączy ich relacja wykraczająca poza aspekt sportowy. Ter Stegen odegrał ważną rolę w integracji “Teka”. Pomógł mu przystosować się do drużyny i miasta – do tego stopnia, że kilka razy znaleźli się poza obiektami Barcelony. 16 lutego spędzili całe popołudnie w luksusowym Grand Hyatt Barcelona. Dobra atmosfera między nimi jest wyczuwalna. Przenosi się to do szatni – czytamy.
Wydaje się, że dobra forma Szczęsnego i powrót ter Stegena to jasny sygnał dla Inakiego Peni. Już od dłuższego czasu mówi się, że 25-letni Hiszpan opuści klub po zakończeniu sezonu.