Legia straciła sezon
Wojskowi w samej końcówce października zwolnili ze stanowiska trenera Edwarda Iordanescu. Decyzja ta dla nikogo nie była szokiem – wręcz przeciwnie, każdy przyjął ją ze zrozumieniem. Rumuński szkoleniowiec już wcześniej dawał otwarte sygnały, że chce zakończyć ten etap swojej kariery. Według doniesień medialnych miał nawet w pewnym momencie powiadomić zarząd klubu, że chce podać się do dymisji. Władze Legii Warszawa wiedziały zatem co się święci i miały sporo czasu, by przygotować potencjalnego następcę.

Gdy zatem Iordanescu został już finalnie zwolniony, kibice oczekiwali na szybkie dogadanie się z nowym trenerem. Mijały jednak kolejne tygodnie, a za zespół cały czas był odpowiedzialny tymczasowy szkoleniowiec Inaki Astiz. Podkreślmy: trener bez jakiegokolwiek doświadczenia w roli głównego szkoleniowca, dodatkowo wspierany niezwykle wąskim i skromnym sztabem szkoleniowym. Teraz Legii został ostatni mecz tego roku, a za sterami zespołu dalej jest Astiz.
Wszystko ze względu na przedłużające się negocjacje z Rakowem Częstochowa w sprawie Marka Papszuna. Głos w tej sprawie zabrał Fredi Bobić.
– Czy nie uważam, że sezon został stracony w listopadzie i grudniu? Tak, lecz to nie jest kwestia tylko ostatnich 4 – 5 tygodni. To trwało trochę za długo. Dlaczego? To proste. Byliśmy zdecydowani, by zatrudnić nowego trenera. Mieliśmy swojego faworyta. Zrobiliśmy to szybko, 5 – 6 dni i sprawa była dogadana. Obie strony chciały tego samego, ale potem zaczęła się walka. Sześć – siedem tygodni, żeby wyciągnąć szkoleniowca z jego klubu. Mam nadzieję, że wkrótce będziemy mogli ogłosić, że dołączy do Legii – mówił niemiecki dyrektor, cytowany przez serwis Legia.net, po kolejnej porażce zespołu (0:1 z Piastem Gliwice).
Czytaj również: Inaki Astiz po porażce z Piastem Gliwice. “Nie ma co mówić za dużo”

![Wraca Ekstraklasa! Gdzie oglądać mecz Zagłębie Lubin – GKS Katowice? [TRANSMISJA]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2025/10/24161056/zaglebie-lubin-390x260.jpg)








