HomePiłka nożnaDidier Démission, czy Francja ma dość Deschampsa? 12 lat tego samego, nudnego futbolu

Didier Démission, czy Francja ma dość Deschampsa? 12 lat tego samego, nudnego futbolu

Źródło: Własne

Aktualizacja:

Francja pokonuje Belgię i awansuje do ćwierćfinału mistrzostw Europy, na dłuższy opis kadra Les Bleus nie zasłużyła, prezentując antyfutbol. Dla widzów najważniejszą informacją było to, że podopieczni Didiera Deschmpsa odnieśli zwycięstwo w regulaminowym czasie gry i nie musieliśmy oglądać ich przez kolejne 30 minut.

Didier Deschamps

Didier Deschamps. Fot. Alamy

Zaufanie prezesa

Każdy kto miał wątpliwą przyjemność oglądać poniedziałkowe starcie do teraz ma zapewne zgagę, każdy, ale nie Deschamps, który na konferencji pomeczowej był zadowolony ze swojej drużyny, skupiając się praktycznie tylko na przejściu do kolejnej fazy turnieju i osiągnieciu celu przeciwko Belgom, których nazwał „świetną drużyną”. A ci, którzy narzekają zapewne nigdy nie grali w piłkę i nie wiedzą co jest tak naprawdę w futbolu istotne.

Narzekania na styl prezentowany przez kadrę Francji to temat obecny od lat. Najgłośniej było o nim przed mistrzostwami świata w 2022 roku, ale Francja doszła do finału i nie było możliwości logicznego wytłumaczenia braku przedłużenia umowy, co było jednocześnie ostatnią decyzją byłego prezesa francuskiej federacji Noëla Le Graëta na miesiąc przed jego dymisją.

Aktualny prezes FFF Philippe Diallo nie ma aż tak przyjacielskich relacji z Deschmapsem jak jego poprzednik, ale nie zdarzyło mu się jakkolwiek podważać pozycji selekcjonera. Nie może sobie na to pozwolić, bo najbliższe miesiące będą decydujące także dla jego przyszłości w strukturach związku – kadencja trwa do końca tego roku. Po meczu z Belgami ponownie podkreślił zaufanie do DD i zadowolenie z osiągniętego wyniku, cel jest niezmienny – finał 14 lipca.

Kolejną kontrowersyjną kwestią związaną z Diallo było zaproszenie przez niego na mecz z Belgami Paula Pogbę, nie tak dawno zawieszonego na 4 lata za doping. Prezes nie widzi w tym jednak problemu podkreślając, że piłkarz (ex?) cały czas jest członkiem rodziny Les Bleus i inni gracze ucieszyli się na jego widok

Droit au but

0 goli z gry przy xG non-penalty na poziomie 6,98, 2 zdobyte bramki po samobójach i 1 po rzucie karnym. Francja jest pierwszą drużyną w historii mistrzostw Europy, która doszła do ćwierćfinału nie strzelając gola z gry. Jak widać jako były piłkarz i trener Olympique Marsylia wziął głęboko do serca przyświecające temu klubowi motto droit au but – prosto do celu.
Tak jak w trakcie ostatnich turniejów mała liczba rotacji i przywiązanie się do tych samych niemal nazwisk broniło się, tak w trakcie tego turnieju może to okazać się dla Deschampsa zgubne, a był czas na refleksje.

Nie licząc pierwszego, Kylian Mbappe rozgrywa najgorszy rok w kadrze pod względem strzeleckim, zaledwie 2 trafienia, a dodatkowo zmaga się z urazem, który jak widzimy nie pozwala mu się w pełni skupić na grze. Antioine Griezmann mimo bycia najważniejszym graczem w ostatnich latach już w meczach towarzyskich pokazywał, że jego forma jest daleka od oczekiwanej. Giroud i Coman nie przyjechali na turniej w pełni gotowi do gry, a Ousmane Dembele mimo braku kontuzji w PSG nie jest graczem, na którym można oprzeć grę całej drużyny.

Mimo tych dość oczywistych sygnałów Deschamps zafiksował się, aby na turniej zabrać tylko tych, których już dobrze zna. Wyjątkiem był debiutujący tuż przed turniejem Bradley Barcola, który dodatkowo przeciwko Polsce był najlepszym piłkarzem w ofensywie, a większość akcji ofensywnych szła właśnie przez skrzydła.

Jednak zamiast postawić na ofensywny tercet z PSG DD znów musiał zamieszać, wymyślając dla Griezmanna miejsce na skrzydle – Francuz sam się dziwił tej decyzji, mówiąc po meczu, że ostatnio grał na boku pomocy w Realu Sociedad. Decyzja się nie obroniła Griezmann po raz kolejny przeszedł koło meczu i w ćwierćfinale dojdzie zapewne do kolejnych rotacji w ustawieniu – co też pokazuje, że pomysł Deschamps na ten turniej nie wypalił.

Wytykając błędy trzeba równocześnie oddać, że defensywa Francuzów jak na razie spisuje się bardzo dobrze – patrz zupełne odcięcie od piłek Kevina de Bruyne. Największa w tym zasługa Williama Saliby i Julesa Koundé, choć i tutaj można wbić Deschampsowi szpilkę, bo ci dwaj gracze przez długi czas byli trzymani z boku i dopiero z racji na kontuzję Lucasa Hernandeza i problemy z zachowaniem poza boiskowym Benjamina Pavarda przebili się do pierwszej „11”.

Team Spirit

Na oddzielny akapit zasługuje kwestia związana z zawodnikami rezerwowymi. Osoby bliskie otoczenia Deschampsa podkreślają, że umiejętność utrzymania dobrej atmosfery w drużynie było kluczowe dla ostatnich sukcesów kadry Les Bleus. Patrząc na powołania też to można dostrzec, bo DD woli zabrać ze sobą zawodnika słabszego, ale takiego, który zaakceptuje rolę rezerwowego.

Na tym EURO coraz więcej przebija się informacji, że coraz mniej jest tej sielskiej atmosfery. Olivier Giroud mimo problemów zdrowotnych nie jest zadowolony z tego, że mimo ogromnych problemów w ataku i braku skuteczności rywali do składu, Deschamps nie daje mu więcej minut na ostatnim w karierze turnieju. Warren Zaïre-Emery, który zapewne liczył, że powtórzy historię Mbappe i jeszcze jako nastolatek będzie kluczowym zawodnikiem Francji na wielkim turnieju, nie powąchał jeszcze murawy. Do meczu z Belgią można było też do tego grona niezadowolonych zaliczyć także Eduardo Camavingę, który przed powrotem do kadry N’Golo Kanté coraz częściej wychodził w pierwszym składzie.

Na jego szczęście na ćwierćfinałowy meczu wykartkował się Adrien Rabiot i naturalnym zastępstwem jest właśnie Camavinga, choć i tutaj może się jeszcze sporo wydarzyć, bo na ostatnim mundialu w środku pola świetnie spisywał się Griezmann i mógłby zostać ponownie cofnięty do drugiej linii przez DD.

Jakkolwiek absurdalnie to zabrzmi, może się okazać, że odpadnięcie z Portugalią byłoby zbawienne dla kadry Les Bleus. Coraz więcej jest sygnałów, że potrzeba nowej formuły, 12 lat tego samego, nudnego futbolu, to trochę za długo. Awans do półfinału, a nie daj Bóg do finału byłoby jednoznaczne z kontynuowaniem tej współpracy – bo jak logicznie sprzedać zwolnienie trenera, który osiągnął założony cel? A gdyby ktoś się zastanawiał nad ewentualnym następcą DD, to ten jest gotowy, czeka na ofertę od 3 lat.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Relację na linii Athelticu Bilbao i Nico Williamsa są napięte! Klub jest bardzo stanowczy
Pomocnik Wisły o przejściu Rapidu. “To jest naprawdę realne”
Śląsk wyrwał punkt. Lechia nie dowiozła zwycięstwa [WIDEO]
Adrian Siemieniec: Bardzo ważne jest rozpocząć sezon od zwycięstwa
Manchester United chce ściągnąć kolejnego środkowego obrońcę! Klub rozważa dwie opcje
Tomasz Tułacz przybity po meczu z mistrzem. “Byliśmy sparaliżowani”
Co za gol! Lechia prowadzi we Wrocławiu! [WIDEO]
Legia ma nowego piłkarza? Mocny transfer!
Śląsk ma nowego zawodnika. Ciekawe wzmocnienie wicemistrza
W bólu, ale z happy endem. Jagiellonia ze zwycięstwem na inaugurację! [WIDEO]