Legia wyciągnie rewelację pierwszej ligi?
Marek Papszun otwarcie podkreśla, że zależy mu na transferze środkowego napastnika w bieżącym oknie. Nie dlatego, że przekreślił już Miletę Rajovicia czy Antonio Colaka, ale po prostu dla poszerzenia głębi składu i dania sobie nowych możliwości, chociażby w kontekście potencjalnej gry w ustawieniu z dwiema dziewiątkami. Przez media przewija się wiele kandydatur, ale trzeba pamiętać, że Legia Warszawa ma ograniczone pole manewru. Zaledwie pół roku temu wydała przecież aż trzy miliony euro na wspomnianego Rajovicia, a na drabince płacowej jest także kontuzjowany Jean-Pierre Nsame.
Stąd być może Wojskowi będą musieli skierować swój wzrok ku okazjom rynkowym. Tutaj jako opcja jawi się Rafał Adamski, 24-letni środkowy napastnik Pogoni Grodzisk Mazowiecki, z którą Legia zresztą blisko współpracuje. Mierzy 1,95 metra, ma imponujące warunki fizyczne, nie boi się ciężkiej pracy, jak i prezentuje kapitalną formę w tym sezonie. Wystarczy powiedzieć, że w dziewiętnastu meczach tej kampanii pierwszej ligi ma na koncie jedenaście goli i dziesięć asyst.
Tomasz Włodarczyk twierdzi, że Adamski mógłby kosztować 100 tysięcy euro z hakiem. Wszystko ze względu na wygasający wraz z końcem czerwca kontrakt. Pozostało zatem czekać, czy legioniści rzeczywiście ruszą w stronę 24-latka, a jeśli tak, to w jakiej kwocie zamknie się ostatecznie transakcja.










