HomePiłka nożnaCash uratował debiut Urbana! Holendrzy oddali nam punkty na własne życzenie!

Cash uratował debiut Urbana! Holendrzy oddali nam punkty na własne życzenie!

Źródło: Kanał Sportowy

Aktualizacja:

Reprezentacja Polski sensacyjnie zremisowała 1:1 w wyjazdowym meczu kwalifikacji MŚ z Holendrami. Bramkę – i to nie byle jakiej urody – dla Biało-Czerwonych zdobył Matty Cash.

Matty Cash celebrujący bramkę w meczu reprezentacji Polski z Holandią

FOT. PIOTR KUCZA/400mm.pl

Remis w debiucie Urbana

Od samego początku było jasne, że to reprezentacja Holandii będzie dyktowała w tym starciu warunki. Polacy zostali zepchnięci do głębokiej defensywy – przez większość czasu praktycznie cały zespół (z wyjątkiem Roberta Lewandowskiego i czasami Kuby Kamińskiego) przesuwał za linią piłki. Holendrzy mimo postawionych przed nimi zasieków potrafili kreować sobie sytuacje bramkowe: szczególnie, że niezbyt dobrze dysponowany był Łukasz Skorupski. Golkiper reprezentacji Polski zaliczył kilka pustych przelotów, które na tym poziomie nigdy nie powinny mieć miejsca.

Gol Holendrów – po wcześniejszych kilku mocnych ostrzeżeniach – przyszedł w 28. minucie. Wówczas długie dośrodkowanie Memphisa Depaya z rzutu rożnego wykorzystał Denzel Dumfries. Schemat akcji w której wrzucano futbolówkę na głowę wahadłowego Interu Mediolan (który zazwyczaj miał wtedy do czynienia ze znacznie niższym i słabszym fizycznie Nicolą Zalewskim) ogólnie często powtarzał się w tym spotkaniu. W tej akcji zdało to egzamin.

Holandia kontynuowała natarcie kreując sobie kolejne sytuacje bramkowe. Reprezentacja Polski stawiała na szybkie kontrataki, ale za niemalże każdym razem brakowało czegoś w końcowej fazie akcji. Zazwyczaj szwankowała decyzyjność i precyzja w zagraniu kluczowego podania. Jedyną dobrą okazję miał w 38. minucie Sebastian Szymański, którego uderzenie głową po dośrodkowaniu Nicoli Zalewskiego przeszło jednak obok bramki.

Matty Cash z fantastycznym golem

W drugiej odsłonie Holandia wciąż całkowicie dominowała pod względem posiadania piłki. Nie przekładało się to jednak na klarowne okazje bramkowe – można było odnieść wrażenie, że ekipa Ronalda Koemana, być może zadowolona rezultatem, nieco zwolniła. Ich czujność się uśpiła, zapewne w dużej mierze za sprawą samej reprezentacji Polski, która nie kwapiła się w żadnym stopniu do wyprowadzania ataków. Cios Biało-Czerwonych przyszedł bardzo niespodziewanie.

W 80. minucie bowiem, ni stąd ni zowąd, podczas pozornie niegroźnej akcji, Matty Cash posłał uderzenie sprzed pola karnego, które było prawdziwą torpedą. Bart Verbruggen nie miał zupełnie nic do powiedzenia w tej sytuacji. Zszokowana wyrównującym golem Holandia wzięła się do szybszych ataków, ale nie przełożyło się to na gola, czy nawet klarowniejsze sytuacje bramkowe. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1.

Po czterech rozegranych meczach kwalifikacji reprezentacja Polski ma siedem punktów. Biało-Czerwoni wygrali z Maltą i Litwą, przegrali z Finlandią oraz zremisowali teraz z Holandią. W niedzielę podopieczni Jana Urbana rozegrają domowy mecz z Finlandią.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Był jedną nogą w innym polskim klubie. Wystarczyła wiadomość od Dobrzyckiego
Młody talent wróci z Włoch? Chce go wicelider ligi
OFICJALNIE: Widzew Łódź ogłosił transfer obrońcy!
Narzekania po transferze Pietuszewskiego? Gwiazdor Ekstraklasy mówi „lodu”
Jasna deklaracja dyrektora. Oto cel numer jeden Widzewa Łódź na wiosnę
To co robi Widzew Łódź to dopiero wstęp. Wkrótce „ma być grubo”
Wisła Kraków go nie sprzeda. A na stole było aż 1,5 miliona euro
Selekcjoner Senegalu kazał piłkarzom zejść z boiska. Zostanie słono ukarany?
Maxime Dominguez dołączy do Cracovii. Oto warunki transferu
Lewandowski wskakuje do składu. Na tyle z gry wypada Ferran Torres