Said Hamulić spalił się w kolejnym klubie
Said Hamulić niegdyś dał się poznać w Ekstraklasie jako super-strzelec. W sezonie 2022-23 w 17 występach ligowych zdobył 9 bramek dla Stali Mielec. Postanowił od razu wykorzystać dobry moment i przeszedł do francuskiej Tuluzy. Tam jednak kompletnie sobie nie poradził. W pierwszym zespole ekipy Les Violets nie strzelił nawet ani jednego gola.
Potem szukał szczęścia na wypożyczeniach. Nie poradził sobie jednak ani w holenderskim Vitesse, ani w Lokomotiwie Moskwa. Latem 2024 roku trafił natomiast do Polski. Skusił się na niego Widzew Łódź. W barwach RTS-u zanotował łącznie 13 występów, strzelił jednego gola. Swoim zachowaniem nie pomagał sobie w zjednaniu trenera i kolegów z drużyny. Kiedyś ponoć tak się wściekł na Daniela Myśliwca, że uderzył ręką w drzwi, doznając tym samym złamania kości śródręcza. Potem z postawy Hamulicia nie był zadowolony też Żeljko Sopić.

Bośniak opuścił Grecję, agent uspokaja
Latem 2025 roku Hamulić został wypożyczony do FC Volos. Szło mu nawet nieźle, w 18 występach zanotował osiem trafień, dorzucił też trzy asysty. Przygoda 25-latka w Grecji dobiegła jednak końca. Bośniak wraca do Tuluzy. Portal Bosnian Football w mocnych słowach podsumował karierę napastnika.
– Kontrakt Saida Hamulicia z greckim FC Volos został rozwiązany. Ten facet zrujnował sobie karierę w niewiarygodny sposób. W prawie każdym klubie, w którym grał, miał problemy. Co za katastrofa, kiedyś był tak obiecującym talentem – napisano na platformie X.
Warto jednak dodać, że do sprawy odniósł się też agent zawodnika, Roman Skorupa. Napisał, że kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron. Niewykluczone, że jeszcze w zimowym okienku Hamulić znajdzie nowego pracodawcę.










