Adriel Ba Loua zapomniał o paszporcie
Adriel Ba Loua latem 2021 roku trafił do Lecha Poznań z Viktorii Pilzno za nieco ponad milion euro. Wszyscy wiele sobie oczekiwali po tym zawodniku, bo w tamtych czasach wydanie podobnej sumy na transfer było rzadkością. Iworyjczyk w zespole Kolejorza rozegrał łącznie trzy pełne sezony. Zahaczył też o rozgrywki 2024-25, ale wówczas grał już sporadycznie.
Czytaj też: Tę „szóstkę” Lech Poznań ma na liście. Jest jedno „ale”

W styczniu 2025 roku Ba Loua przeniósł się do francuskiego SM Caen. Nie zabawił tam na długo, bo już po kilku miesiącach znów zmienił pracodawcę. Tym razem związał się z FK Gabala z Azerbejdżanu. W tym sezonie zanotował już 18 występów dla tej ekipy. Strzelił trzy gole i zaliczył cztery asysty.
Czytaj też: Kapitalne wieści w Lechu Poznań. Kibice w końcu się doczekali
Iworyjczyk nie zaliczył jednak dobrego wejścia w rundę wiosenną. Kilka dni temu FK Gabala zmierzyła się w lidze azerskiej z FC Shamakhi (4:0). Ba Loua nie mógł wziąć udziału w tym spotkaniu. Powód jest kuriozalny. Adam Zmudziński z serwisu igol.pl podaje, że były gracz Lecha… zapomniał wyrobić paszport. Wyjechał ponoć na urlop, a gdy miał wrócić do Azerbejdżanu, napotkał “problemy biurokratyczne” z powodu nieważnego dokumentu.
Czytaj też: Pechowy i bolesny uraz napastnika Lecha Poznań










