Borussia Dortmund przegrała z Holstein Kiel
Wtorkowy rywal BVB przed tym meczem zajmował przedostatnią pozycję w tabeli. Piłkarze z Kilonii do tej pory wygrali tylko dwa mecze. Nie przeszkodziło im to jednak w sprawieniu niespodzianki w starciu z Borussią.
Podopieczni Marcela Rappa wyszli na prowadzenie w 27. minucie za sprawą bramki Shuto Machino. Na początku Alexander Bernhardsson wykorzystał błąd indywidualny Juliana Brandta, a następnie podał do Japończyka, który świetnym strzałem pokonał Gregora Kobela.
Kilka minut później do siatki trafił Phil Harres. 22-letni napastnik zamienił na gola podanie Lasse Rosenbooma. Niemiec mocnym strzałem głową przechytrzył golkipera BVB. Pod koniec pierwszej połowy zdobywca bramki na 2:0 wcielił się w rolę asystującego przy trafieniu Bernhardssona.
Druga porażka z rzędu w Bundeslidze
Po zmianie stron Borussia ruszyła do odrabiania strat, lecz stać ją było tylko na dwa gole. Najpierw do siatki trafił Giovanni Reyna po podaniu Waldemara Antona, a potem Jamie Gittens wykorzystał dogranie Maximiliana Beiera. W doliczonym czasie gry Holstein Kiel zraniło drużynę z Dortmundu jeszcze raz. Gola na 4:2 strzelił Jann-Fiete Arp. Warto dodać, że gracze Marcela Rappa dokonali tego, grając w dziesiątkę. W 86. minucie bezpośrednią czerwoną kartkę zobaczył bowiem Lewis Holtby.
Dla BVB to już druga ligowa porażka z rzędu. W minionej kolejce Borussia przegrała z Bayerem Leverkusen.