Wisła Kraków liczy na Jordiego Sancheza
Priorytetem Białej Gwiazdy na bieżące okienko transferowe było pozyskanie nowego środkowego napastnika. Celem było znalezienie zawodnika o pasującej charakterystyce: mowa była o kimś silnym fizycznie. W niektórych meczach Wiśle Kraków brakowało typowego rasowego snajpera, który mógłby uzupełniać się z bardziej technicznym i kreatywnym Angelem Rodado. Krakowski pierwszoligowiec dokładnie przeanalizował rynek i ostatecznie zdecydował się pozyskać Jordiego Sancheza.
31-letni Hiszpan jest w Polsce dobrze znany z występów w Widzewie Łódź. Mierzy 1,90 metra, ma czutkę do gola, bardzo dobre warunki fizyczne i co odpowiednie umiejętności piłkarskie. Co dodatkowo ważne – zna się z Angelem Rodado z czasów wspólnej gry w Ibizie. Kapitan Białej Gwiazdy pomógł zatem rodakowi szybko zaaklimatyzować się w drużynie, o czym mówił Mariusz Jop w Mczykach.
— Jordi Sanchez szybko odnalazł się w drużynie. Znał wcześniej Angela Rodado, on go szybko wprowadził w zespół. Jordi jest bardzo otwarty i pozytywny, dlatego bardzo szybko złapał wspólny język z kolegami z drużyny. Jako piłkarz pasuje nam do tego, czego szukaliśmy – stwierdził szkoleniowiec Wisły Kraków.\
Przed dołączeniem do krakowskiej ekipy Sanchez był związany z japońskim H.C. Sapporo. W Ekstraklasie 31-latek zagrał w 60 meczach, w których strzelił 14 goli i zanotował 7 asyst. Portal „Transfermarkt” wycenia go na 300 tysięcy euro.











