Kulisy transferu Błaszczykowskiego
Jakub Błaszczykowski został zawodnikiem Wisły Kraków w 2005 roku. Występy na boiskach Ekstraklasy otworzyły mu drogę do wielkiej kariery. Bronił barw wielu uznanych klubów w Europie, ale największe sukcesy odniósł w Borussii Dortmund. 32 bramki, dwa mistrzostwa, puchar Niemiec oraz udział w wielkim finale Ligi Mistrzów (red. 1:2 vs. Bayern Monachium) sprawiły, że na Signal Iduna Park wszyscy o nim pamiętają. W 2019 roku po zawirowaniach właścicielskich Wisła chyliła się ku upadkowi, ale w ostatniej chwili pomocną dłoń do wyciągnął właśnie Błaszczykowski. Razem z Jarosławem Królewskim i Tomaszem Jażdżyńskim.
Jak się jednak okazuje, działacze Białej Gwiazdy nie poznali się na jego talencie od razu. Kulisy transferu ujawnił na łamach portalu sport.tvp.pl Grzegorz Mielcarski. – Prezes Cupiał, kiedy przyjechał potem na obóz, wziął mnie na bok i powiedział: “Słuchaj, bierzesz tego Błaszczykowskiego na siebie?”. Nie wiedziałem, co to znaczy, ale inni podpowiedzieli mi, że będę musiał za niego zapłacić, jeśli się nie uda – podkreślił. – Kuba kosztował wtedy 70 tysięcy złotych, ale nie wierzę, że gdyby ten transfer się nie spłacał, to pociągnięto by mnie do odpowiedzialności – dodał były asystent Fernando Santosa w reprezentacji Polski.