Bayer Leverkusen zremisował, choć prowadził 3:1! Wstyd
Bayer Leverkusen od tego sezonu jest prowadzony przez Erika ten Haga. Już na starcie przygotowań zespół Holendra we wstydliwy sposób przegrał 1:5 z Flamengo U20. To miało prawo zaniepokoić fanów “Aptekarzy”. I już w pierwszej kolejce Bundesligi obawy kibiców się potwierdziły. Bayer niespodziewanie przegrał z Hoffenheim.
Okazja do rehabilitacji nadeszła w ten weekend, Bayer podejmował na wyjeździe Werder Brema. Już w piątej minucie “Aptekarze” wyszli na prowadzenie po trafieniu Schicka. W 35. minucie Bayer podwyższył na 2:0 po trafieniu Tillmana. Nic wtedy nie wskazywało, że mecz może źle się potoczyć w kolejnej fazie. Jeszcze przed przerwą Werder zmniejszył jednak prowadzenie rywali wykorzystując rzut karny.
W 64. minucie piłkarze z Leverkusen podwyższyli prowadzenie na 3:1! Chwilę wcześniej za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Stark i Bayer ten mecz miał kończyć w przewadze jednego zawodnika. Prowadzenie 3:1 wydawało się być wynikiem spokojnym dla “Aptekarzy”. Nerwowo zaczęło robić się kwadrans później, kiedy Werder złapał kontakt. W 90. minucie Bayer jednak wciąż prowadził 3:2.
W doliczonym czasie gry Werder sensacyjnie doprowadził do remisu! Coulibaly trafił na 3:3 i tym samym Bayer stracił punkty w meczu, w którym prowadził dwiema bramkami dwukrotnie! To prawdziwa kompromitacja Erika ten Haga i spółki.