HomePiłka nożnaBalotelli wrócił do Serie A. Szybko o sobie przypomniał

Balotelli wrócił do Serie A. Szybko o sobie przypomniał

Źródło: X/Vidio Sports

Aktualizacja:

Mario Balotelli w poniedziałek wrócił do Serie A. Włoch w swoim stylu dał o sobie znać już pięć minut po wejściu na boisko.

Mario Balotelli

LaPresse / Alamy

Balotelli znów na boiskach Serie A

Transferem do Genoi Mario Balotelli zapewnił sobie powrót na włoskie boiska po ponad trzyletniej przerwie. Napastnik zapowiadał, że nie wraca do ojczyzny odcinać kuponów, a grać na najwyższym poziomie, tym bardziej, że powrót do Serie A był od dłuższego czasu jego marzeniem.

W poniedziałek Włoch zadebiutował w nowych barwach. Balotelli pojawił się na boisku w 86. minucie wyjazdowego meczu Genoi z Parmą i już po pięciu minutach znajdował się w protokole sędziego. Napastnik podciął znajdującego się przed polem karnym rywala, za co arbiter spotkania bez większych namysłów pokazał mu żółtą kartkę.

Genoa ostatecznie sięgnęła po skromne zwycięstwo 1:0. Balotelli nie zdołał wpłynąć na losy spotkania, a żółta kartka okazała się jego jedyną aktywnością na boisku. Kolejną okazję do pokazania się ze swojej najlepszej strony 34-latek będzie miał w czwartek, kiedy jego drużyna zmierzy się z beniaminkiem Serie A, Como.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Tylu zawodników może opuścić Legię Warszawa w tym oknie
„Gdy poznałem rzeczywistą sytuację Górnika i Areny Zabrze, trochę złapałem się za głowę”
To byłby duży zwrot akcji. Hitowy transfer Widzewa dalej jest możliwy
Śląsk Wrocław dogadał się w sprawie transferu. Osłabi ligowego rywala
To nie Hindrich był celem numer jeden Legii. Żewłakow wyjawił nazwisko
Nowy nabytek Jagiellonii przyleciał już na zgrupowanie. Pozostały badania
Ależ wieści! Górnik Zabrze wygrywa walkę o wielki talent z zagranicznymi klubami
Perełka miała opuścić Legię. Po zgrupowaniu może dojść do zwrotu akcji
Niewiarygodny gol gwiazdy Widzewa. Lob z połowy boiska [WIDEO]
Potencjalny rywal Polaków w finale baraży poważnie osłabiony. Kolejny ich wielki problem