HomePiłka nożnaPrzerażająca sytuacja. Przestępcy przesłali Di Marii groźby

Przerażająca sytuacja. Przestępcy przesłali Di Marii groźby

Źródło: Daily Mail

Aktualizacja:

Angel Di Mario za pośrednictwem „Rosario Canal 3” ogłosił, że nie wróci na zakończenie kariery piłkarskiej do klubu w którym zaczynał karierę, Rosario Central. Powodem jest otrzymanie gróźb. Przestępcy zapowiedzieli bowiem, że przy ewentualnym powrocie Argentyńczyka do Rosario, ci zaatakują jego rodzinę.

Angel Di Maria

SPP Sport Press Photo. / Alamy

Di Maria ofiarą gróźb

Angel Di Maria jest aktualnie wolnym agentem po tym, jak wygasł jego kontrakt z Benficą. Marzeniem 36-latka na zakończenie kariery był powrót do ojczyzny, do drużyny, w której stawiał pierwsze piłkarskie kroki, czyli Rosario Central. Ostatecznie jego życzenie się nie ziści, gdyż w grę wkroczyli przestępcy.

W okolicy moich rodziców, w posiadłości mojej siostry, upubliczniona została groźba. Nie wyszła ona na jaw, bo moja siostra i szwagier bali się i nie zgłosili tego – przyznał Di Maria na antenie „Canal 3”. „ESPN” uzupełniając wypowiedź argentyńskiego skrzydłowego podało, że rodzina zawodnika otrzymała świńską głowę z wbitą kulą oraz paczkę w której były groźby śmierci dla jednej z córek piłkarza.

Angel Di Maria odszedł z Rosario Central latem 2007 roku za osiem milionów euro trafiając właśnie do Benfiki. Wciąż nie jest znany nowy klub 36-letniego atakującego. W ostatnim sezonie w barwach portugalskiej ekipy zagrał w 48 meczach w których zdołał strzelić 17 goli i zanotować 15 asyst. Wraz z końcem tegorocznego Copa America, Di Maria zakończył również swoją bogatą karierę reprezentacyjną. W kadrze Argentyny zagrał bowiem w aż 145 meczach.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Podstawowy stoper Lechii kontuzjowany. Wiadomo, na ile wypada
To byłby absolutny hit. Lech Poznań łączony z piłkarzem z La Ligi
Kontrakt podpisany. Górnik Zabrze dopiął wyczekiwany transfer
Opisał nowego napastnika Jagiellonii. Ten transfer brzmi obiecująco
Ten transfer Jagiellonii budzi spore wątpliwości. Kibice go nie rozumieją
Prawdziwa promocja. Hitowy transfer Widzewa okazał się jednak tańszy
Królewski przyjechał się po Śląsku Wrocław. „Tam w ogóle ktoś chodzi do pracy?”
Żewłakow wyłożył kawę na ławę. Skomentował poszczególne plotki transferowe
OFICJALNIE: Kluczowy piłkarz Barcelony z kontuzją. Wiadomo, na ile wypada
Dolecieli. Jagiellonia Białystok za moment ogłosi dwa transfery