Ancelotti stawił się w sądzie
Carlo Ancelotti znalazł się pod lupą prokuratury ze względu na rzekome oszustwo podatkowe jakiego dopuścił się podczas swojej pierwszej kadencji w Realu Madryt. Włoch objął wówczas Królewskich w lipcu 2013 roku i zakończył pracę w maju 2015 roku. Prokuratura domaga się kary czterech lat i dziewięciu miesięcy więzienia oraz nałożenia dwóch grzywien w łącznej wysokości niemal 3,2 miliona euro.
Carletto podczas przesłuchania zaznaczył, że „nigdy” nie miał świadomości, iż „coś mogło być nie tak” i że dopiero w 2018 roku dowiedział się o zarzutach, ponieważ wcześniej prokuratura nie informowała go o domniemanym oszustwie podatkowym. — Nigdy nie zamierzałem oszukiwać, bo nigdy coś takiego mi się nie zdarzyło – mówił Włoch, jak czytamy na portalu realmadryt.pl. Sprawa będzie kontynuowana. Ancelotti wychodząc z sądu po złożeniu zeznań rzucił dziennikarzom, że “wszystko jest w porządku”.
Carlo po zakończeniu swojej pierwszej kadencji w Realu odpoczywał rok, by następnie zostać trenerem Bayernu. Kolejno pracował w Napoli i Evertonie, by finalnie wrócić znów do stolicy Hiszpanii. Od lipca 2021 roku jest ponownie szkoleniowcem Królewskich. Notuje świetne rezultaty – między innymi dwukrotnie wygrał mistrzostwo Hiszpanii oraz dwukrotnie Ligę Mistrzów.

W aktualnym sezonie Los Blancos ciągle walczą na wszystkich frontach. W lidze tracą trzy punkty do Barcelony. gdy w ćwierćfinale Ligi Mistrzów zagrają z Arsenalem. We wtorek wyeliminowali Real Sociedad w Pucharze Króla awansując tym samym do finału. Zagrają tam z Atletico bądź Blaugraną.