Amorim na wylocie?
Manchester United tego lata wydał ok. 200 mln funtów na transfery. Na Old Trafford trafili Matheus Cunha, Benjamin Sesko i Bryan Mbeumbo. Początek sezonu wskazuje jednak na to, że nawet taka fortuna nie sprawiła, że Czerwone Diabły wzmocniły siłę ataku. Sytuacja w obronie też nie wygląda dobrze. Manchester jest w rozsypce.
Portugalski szkoleniowiec jeszcze przed miesiącem zapowiadał, że chciałby pracować w tym klubie przez 20 lat. Tak jak pisaliśmy, te słowa mogą się źle zestarzeć, bo trudno założyć, że władze klubu zniosą kolejne kompromitacje. Poza dramatem w starciu z Grimsby Manchester zdobył raptem jeden punkt w dwóch meczach Premier League.
Manchester United: na razie bez zmian
Wieści z Wysp Brytyjskich są jednak dla Amorima pozytywne. Jak dowiedziało się BBC, Portugalczyk nadal może liczyć na wsparcie władze klubu. Zarząd Man Utd nie chce podejmować pochopnych decyzji i utrzymuje, że współpraca jest długoterminowa.
Jak wiemy, nie takie deklaracje w piłkarskim świecie już czytaliśmy, a po nich i tak dochodziło do zwolnień. Jeśli Manchester szybko nie odbuduje formy, Amorim musi liczyć się ze zwolnieniem. W sobotę Czerwone Diabły podejmują Burnley. Potem, po dwutygodniowej przerwie reprezentacyjnej, zagrają w derbach przeciwko City. Kolejnym ich rywalem jest Chelsea.
(mars)