Grabara lepszy od Kobela czy Neuera
27-letni reprezentant Polski w osiemnastu meczach tej kampanii Bundesligi stracił aż 38 bramek i zanotował zaledwie jedno czyste konto. W teorii to bardzo słabe liczby, które mogą świadczyć o zwyczajnie kiepskiej dyspozycji bramkarza. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna i bez Kamila Grabary Wolfsburg trafiłby jeszcze więcej bramek.
Polak zalicza średnio 3,2 udanej interwencji na mecz. W ostatnim czasie rozegrał bardzo dobre mecze chociażby z St. Pauli, Freiburgiem, czy Unionem Berlin. Biorąc pod uwagę średnią not wystawianych w tym sezonie przez dziennikarzy Kickera, tylko jeden golkiper znalazł się nad Kamilem Grabarą. Mowa o Peterze Gulacsim z Lipska, którego średnia jest o 0,04 lepsza od Polaka. Podium zamyka Heuer Fernandes z Hamburga. Na czwartym miejscu znajduje się Marvin Schwabe z Koln, a na piątym Gregor Kobel z Borussii Dortmund.
Kamil Grabara dołączył do Wolfsburga latem 2024 roku, w ramach transferu z FC Kopenhagi za 13,5 miliona euro. Trzy lata wcześniej duński gigant zaufał polskiemu bramkarzowi, wykupując go za 6,2 miliona euro ze szkółki Liverpoolu. 27-latek zbudował sobie markę w Niemczech i regularnie mówi się, że obserwują go zespoły z większymi ambicjami niż Wolfsburg. Jego umowa z Wilkami obowiązuje do końca czerwca 2028 roku. W reprezentacji Polski zadebiutował w czerwcu 2022 roku i od tego czasu zagrał z orzełkiem na piersi w trzech meczach.











