Real Madryt traci dwóch ważnych piłkarzy
Królewscy zaliczyli w środę bardzo dobry mecz przeciwko Athletikowi Bilbao, wygrany 3:0. Dyspozycja madryckiej ekipy w ostatnich tygodniach budziła wielkie kontrowersje i pozostawiała wielkie zastrzeżenia, wobec czego tak pewne i wysokie zwycięstwo uspokoiło sytuację. Szczególnie, że był to mecz wyjazdowy, a jak wiemy, właściwie od początku tej kampanii spotkania poza Bernabeu przysparzały zespołowi Alonso kłopotów.

Fantastyczny mecz szczególnie rozegrał Kylian Mbappe, który do dwóch świetnych bramek z dystansu dołożył asystę. Wiele rzeczy w tym starciu w Realu funkcjonowało po prostu dobrze: obrona, pressing, atak pozycyjny, fazy przejściowe. Z tym, że koniec końców pojawiły się także negatywne informacje. W drugiej odsłonie spotkania ze względu na kontuzje murawę musiał opuścić najpierw Trent Alexander-Arnold, a potem Eduardo Camavinga.
Angielski defensor poczuł coś w mięśniu uda i został zastąpiony przez Raula Asencio, nominalnego środkowego defensora. Pamiętajmy, że kontuzjowany także jest Dani Carvajal, więc Królewscy przy absencji Trenta nie mają żadnego nominalnego prawego obrońcy w kadrze. Może tam grać także Federico Valverde, który jednak często jest potrzebny w drugiej linii bądź na prawej pomocy.
Chwilę później kontuzji doznał także Eduardo Camavinga – po jednym ze starć z rywalem ucierpiała jego kostka. Jose Luis Sanchez z El Chiringuito informuje, że pierwsze odczucia są takie, że kontuzja Trenta będzie wymagała dłużej rehabilitacji. Prawdopodobnie Anglik nie zagra już w tym roku. W przypadku Camavingi optymizm klubu jest większy. Dogłębne badania zawodnicy przejdą najpewniej w czwartek.










