Afimico Pululu o Siemieńcu. „Za to jestem mu wdzięczny”
Afimico Pululu ma ważny kontrakt z Jagiellonią Białystok tylko do końca czerwca 2026 roku. Wiele wskazuje na to, że niebawem opuści on Jagę. Zawodnik wyraźnie skłania się ku opuszczeniu Dumy Podlasia i prawdopodobnie za pół roku odejdzie. W rozmowie z Piotrem Rzepeckim z „365 dni o piłce” wyjawił, jak wyglądają jego relacje z Adrianem Siemieńcem.
– Kiedy na początku usłyszałem o zainteresowaniu Jagiellonii, pomyślałem, że wolałbym zostać w Niemczech albo trafić do Francji. Mój agent powiedział mi, że może Jagiellonia to nie jest to o czym marzę, ale że bardzo mnie tam chcą. Pojedź tam, porozmawiaj z ludźmi, a potem zdecydujesz. Pierwszą osobą, którą poznałem w Jagiellonii był Łukasz Masłowski, miałem dobre odczucia po rozmowie. Później miałem spotkanie z prezesem i z trenerem Siemieńcem. Fantastycznie mnie opisał, znał mój sposób gry i widział mnie w swoim pomyśle na zespół – przyznał.
– Spodobało mi się to, że trener chciał na mnie od razu stawiać. Miałem wielu trenerów, ale Adrian Siemieniec chciał mnie budować od początku i jestem mu za to wdzięczny. Okazywał mi duże wsparcie, dawał rady i przez ostatnie 2,5 roku nauczyłem się więcej niż przez siedem lat – dodał.
– Zaskoczyło mnie to, jak młodym trenerem jest Siemieniec. Łatwiej stworzyć relację, jeśli jesteśmy w podobnym wieku. Lepiej się rozumiemy, trener zawsze mi pomaga – zakończył wątek szkoleniowca.

W barwach Jagiellonii w tym sezonie Pululu rozegrał 29 meczów, strzelił 13 goli i zanotował dwie asysty.










