Raków Częstochowa dopina szczegóły odejścia Rondicia
Bośniacki snajper został wypożyczony latem przez częstochowian z FC Koeln. Ostatecznie jego przygoda z Rakowem okazała się spektakularną klęską – na tyle, że klub otwarcie mu zakomunikował przed rozpoczęciem zimowego zgrupowania, że nie ma dla niego miejsca w drużynie. Przedstawiciele 26-latka zaczęli szukać mu nowego klubu, ale pojawił się problem: po pierwsze Rondić jest bez formy i rytmu meczowego, a po drugie mało jaka ekipa była chętna na przejęcie jego wynagrodzenia.
Istniało ryzyko, że Bośniak zostanie w Rakowie Częstochowa do końca sezonu, mimo że nie liczyłby się w ogóle dla Łukasza Tomczyka. Teraz jednak pojawiają się doniesienia, że trwają zaawansowane negocjacje w sprawie odejścia Imada Rondicia do Preussben Muenster. Zdawało się, że niemiecki drugoligowiec ostatecznie odpuści ten transfer wybierając Jessica Ngankmana, ale Florian Plettneberg informuje, że ten zawodnik jest zdecydowany na dołączenie do innego klubu.
Dlatego Preussben Muenster zwraca się ku Rondiciowi i dopina szczegóły wypożyczenia bez opcji wykupu, dogadując się zarówno z FC Koeln jak i Rakowem Częstochowa. Wkrótce można spodziewać się sfinalizowania transakcji.
Podstawowym napastnikiem Medalików pozostaje Jonatan Braut Brunes. Do tego klub przerwał wypożyczenie Leonardo Rochy jak i kupił Isaka Brusberga z Hacken za 750 tysięcy euro. Głębia składu Rakowa na pozycji „dziewiątki” jest zatem bardzo dobra.










