HomeKoszykówkaNBA: Najpierw odebrał nagrodę, później potwierdził, że jest najlepszy. “Można się tylko śmiać”

NBA: Najpierw odebrał nagrodę, później potwierdził, że jest najlepszy. “Można się tylko śmiać”

Źródło: ESPN

Aktualizacja:

Denver Nuggets po raz trzeci z rzędu ograli zespół Minnesota Timberwolves w drugiej rundzie fazy play-off NBA. We wtorek zwyciężyli 112:97, a fantastyczny występ zaliczył Nikola Jokić.

Nikola Jokic

Associated Press / Alamy

Jokić zdominował Timberwolves i Goberta

Serb przed spotkaniem odebrał trzecią w karierze statuetkę dla MVP sezonu zasadniczego. I był w zupełnie innym humorze, niż gdy władze NBA ogłosiły, że po raz trzeci został zwycięzcą. Wtedy jego drużyna była pod ścianą. Nuggets po dwóch porażkach u siebie jechali na dwa spotkania do Minneapolis, ale pokazali tam, że nie należy ich lekceważyć i wyrównali stan serii na 2-2. Wtorkowy mecz numer pięć również należał do nich, a przede wszystkim do Jokicia, który udowodnił, że rzeczywiście jest najlepszym zawodnikiem ligi.

Podkoszowy rozegrał jeden z najlepszych meczów w swojej karierze. Zmagania zakończył z dorobkiem 40 punktów (15-22 z gry), siedmiu zbiórek i 13 asyst. Nie popełnił przy tym ani jednej straty! Nawet gdy nie dotykał piłki, to i tak mocno wpływał na przebieg wydarzeń pod koszem Wilków. Robił, co chciał w starciach z Rudym Gobertem, który w ubiegłym tygodniu po raz czwarty w karierze został wybrany najlepszym defensorem ligi. Dość powiedzieć, że Jokić trafił osiem z dziewięciu rzutów w bezpośrednich pojedynkach z Francuzem, w tym fantastyczną trójkę w izolacji na trzy minuty przed końcem, która była dla Wolves jak gwóźdź do trumny.

Anthony Edwards docenił Jokicia

Mogę się tylko śmiać. Nie mogę się nawet wściekać, ponieważ on jest tak dobry. Mówiłem to już po poprzednich meczach. On jest MVP. Jest najlepszym zawodnikiem w NBA. Potwierdził to w ostatnich trzech spotkaniach – stwierdził po wszystkim Anthony Edwards.

Lider Timberwolves, którzy po raz pierwszy w sezonie przegrali trzy kolejne mecze, miał we wtorek sporo problemów ze skutecznością i zaliczył jeden ze swoich gorszych występów w karierze w fazie play-off. W szatni po zakończeniu spotkania pozostał jednak optymistą. – Do zobaczenia w meczu numer siedem – powiedział nawet w pewnej chwili. Wilki w nocy z czwartku na piątek będą musiały wygrać przed własną publicznością, by doprowadzić do decydującego starcia w Denver. Stawką tej rywalizacji jest awans do finałów konferencji na Zachodzie.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

24-krotny mistrz kraju chce gracza Barcelony. To byłaby wielka strata!
Luka Modrić podjął decyzję w sprawie swojej przyszłości! “To byłoby moim marzeniem”
Cristiano Ronaldo się nie zatrzymuje! Portugalczyk pobił kolejny rekord
Nieoficjalnie: Reprezentant Polski nie zagra na Euro 2024! Michał Probierz ma problem
Złe wiadomości dla Kamila Grabary. Będzie miał konkurenta
Tomas Pekhart podjął decyzję w sprawie swojej przyszłości. Jego kontrakt dobiega końca
Uczestnik mistrzostw świata U-20 na radarze Legii Warszawa. Imponujące statystyki
Niesamowity mecz w barażu o Bundesligę! Po rzutach karnych Bochum świętuje, a Fortuna rozpacza
Cristiano Ronaldo nie ma dość. Pobił historyczny rekord saudyjskiej ligi
Krychowiak spada z ligi. Abha Club nie utrzymało się w Saudi Pro League