Turniej Czterech Skoczni przełamaniem Polaków?
Jakub Wolny, Aleksander Zniszczoł, Paweł Wąsek, Piotr Żyła i Dawid Kubacki – oni będą reprezentować Polskę na nadchodzącym Turnieju Czterech Skoczni. Po raz pierwszy od 16 lat na starcie zabraknie Kamila Stocha, który zdecydował się na spokojny trening.
Zdaniem Apoloniusza Tajnera TCS może być imprezą o zupełnie innym przebiegu niż ostatnie konkursy. – Te wszystkie lata spędzone przy skokach pokazały mi, że grudzień to jeden etap, a Turniej Czterech Skoczni to już coś innego. Później zakończy się turniej i zacznie się trzecia część sezonu, zazwyczaj z główną imprezą. Wtedy dopiero kształtuje się właściwa czołówka. To wcale nie muszą być ci, którzy akurat w listopadzie i grudniu wygrywają – powiedział w rozmowie z “Faktem”.
Były trener oraz prezes PZN wierzy w dobre występy Polaków. – Widzę to pozytywnie. Z mojego doświadczenia wynika, że cały grudzień to jakby pierwszy osobny etap sezonu. Nawet z Adamem Małyszem to przechodziłem – ocenił.
Turniej Czterech Skoczni wystartuje w sobotę 28 grudnia. Wówczas odbędą się kwalifikacje do zmagań w Oberstdorfie. Finał w Trzech Króli w Bischofshofen.