Juan Soto urodził się w Santo Domingo na Dominikanie. Jako 16-latek podpisał kontakt w 2015 roku z Washington Nationals. Następnie był zawodnikiem San Diego Padres, a w ostatnim sezonie reprezentował New York Yankees. Latem stał się wolnym zawodnikiem, a teraz podpisał 15-letni kontrakt z New York Mets, na mocy którego zarobi – uwaga – 765 milionów dolarów. Co najmniej 765 mln, bo jego pensja – w zależności od bonusów – może nawet wzrosnąć do 800-805 mln. W historii sportu nie było umowy zawartej na większą kwotę.
Messi i Ronaldo przebici
Do tej pory najwyższym kontraktem mógł się popisać inny bejsbolista – Shohei Ohtani, któremu Los Angeles Dodgers wypłacą 700 mln dol. za 10 lat gry. Podium uzupełnia zepchnięty właśnie na trzecią pozycję Leo Messi. Nie chodzi jednak o kontrakt Argentyńczyka z Interem Miami. Mowa o jego umowie z Barcelony z okresu 2017-2021, gdy na konto Messiego wpłynęło ok. 675 mln dolarów.
Cristiano Ronaldo dołączył do Al Nassr w styczniu 2023 roku i podpisał 2,5 letnią umowę, dzięki której ma zarobić w sumie aż 536 mln dolarów. Tu jednak trzeba otworzyć nawias, bo jego umowa nie jest związana tylko z wydarzeniami boiskowymi. Portugalczyk otrzymał tak wielkie pieniądze, ponieważ musi promować Arabię Saudyjską, a może raczej legitymizować kraj, który – z perspektywy Zachodu – łamie podstawowe prawa człowieka. Ale wróćmy do Juana Soto.
Z perspektywy piłkarskich kibiców, jego 15-letnia umowa może dziwić fanów futbolu, ale w bejsbolu długoletnie kontrakty to norma. Mało tego! Są to tzw. umowy gwarantowane. Nawet jeśli Sato dozna tragicznej kontuzji, która zakończy jego umowę, on i tak swoje dostanie. A tak wielka kwota kontrakty nie wzbudza zdziwienia w świecie amerykańskich sportów. Oto 10 najwyższych kontraktów w bejsbolu:
A przecież MLB to dopiero trzecia najbogatsza liga świata. Więcej przychodów generują NBA oraz NFL. Różnica jest taka, że w MLB nie ma salary cap. Ale istnieją inne mechanizmy, które mają sprawić, by rywalizacja była wyrównana. Jeśli bogate kluby przekroczą określone limity, to płacą podatek, który zasila mniej zamożne drużyny.