Maciej Maciusiak przemówił po dyskwalifikacji Wąska
Maciej Maciusiak mógł być bardzo zadowolony z sobotnich kwalifikacji do niedzielnych zawodów w Innsbrucku. Kapryśna skocznia Bergisel sprzyjała reprezentantom Polski. Każdy z nich wywalczył sobie awans do konkursu. Kacper Tomasiak (19.), Kamil Stoch (27.), Maciej Kot (32.), Dawid Kubacki (36.) i Paweł Wąsek (40.) poznali swoich rywali w pierwszej serii.
Po zakończeniu kwalifikacji doszło do zaskakującego zwrotu akcji. Poinformowano, że Paweł Wąsek został zdyskwalifikowany. Do smarowania jego nart użyto wosku z zawartością fluoru, co jest zabronione przez FIS. Maciej Maciusiak został zapytany o to, jak doszło do tej pomyłki.
– Nie mamy zielonego pojęcia. Chcieliśmy to wyjaśnić, pokazujemy smary. Trudno powiedzieć, skąd się to wzięło, czy zanieczyszczone pomieszczenie. Musimy sprawdzić cały team, bo chcemy współpracować, a nie wiemy, gdzie jest problem. Używaliśmy tego samego smaru, co w Garmisch-Partenkirchen, gdzie wszystko było dobrze. Wszyscy bardzo zaskoczeni, włącznie z nami. Próbowaliśmy złożyć protest, długo dyskutowało jury. Chcieliśmy powtórzyć procedurę, nie da się – powiedział trener polskich skoczków w rozmowie z „Eurosportem”.
Paweł Wąsek jest pierwszym reprezentantem Polski, który został zdyskwalifikowany w sezonie 2025/26. 26-latek otrzymał tym samym żółtą kartkę.
Czytaj też: Rusza 74. Turniej Czterech Skoczni! Gdzie oglądać zawody? Terminarz [TRANSMISJA]











