Gładysz zwycięzcą Spanish Winter Championship
Maciej Gładysz to młody kierowca wyścigowy, uchodzący za jeden z największych talentów polskiego motorsportu. Talent odziedziczył w genach – jego dziadek, Janusz również ścigał się w rajdach, natomiast tata, Adam to wielokrotny wyścigowy mistrz Polski.
Przed rokiem Gładysz w debiucie wywalczył tytuł drugiego wicemistrza Hiszpanii Formuły 4, a teraz triumfował w serii Spanish Winter Championship. Zmagania rozpoczął od zwycięstwa w hiszpańskim Jerez de la Frontera i widowiskowej walki o wygraną w portugalskim Portimao.
W ostatni weekend marca 16-latek zdominował pierwszy dzień trzeciej i ostatniej rundy, która odbywała się na torze Motorland Aragon. Wygrał sobotnie zmagania i sięgnął po pole position, zrównując się punktami z liderem, natomiast w niedzielę zajął drugie miejsce w ostatnim wyścigu. To wystarczyło, aby triumfować w całym cyklu.
Gładysz zachwycony swoimi występami
W piątkowym programie “Tylko Sport” Michał Pol porównał poczynania Gładysz w SWC do Realu Madryt i przywołał słynną remontadę – Polak odrabiał straty do lidera, którego ostatecznie wyprzedził. – To dobre, a jednocześnie złe porównanie, bo ja kibicuję FC Barcelonie (śmiech) i nie za bardzo lubię Real Madryt – przyznał 16-latek.
Gładysz przyznał też, że “podobają mu się porównania do Lamine Yamala, choć woli Pau Cubarsiego“. Opisując swoje wrażenia nt. zwycięstwa w Hiszpanii, utalentowany kierowca docenił swoją weekendową jazdę.
– Miałem dużą stratę do lidera na ostatniej rundzie, ale wszystko się poukładało. W sobotę wygrałem czasówkę, wyścig i najszybsze okrążenie wyścigu. To była perfekcyjna sobota, w niedzielę też byłem na podium, dzięki czemu wygrałem mistrzostwa. Faktycznie, zrobiłem coś na wzór remontady – stwierdził.