Daria Pikulik wyznała, z czym mierzy się od października
Daria Pikulik ostatniego dnia igrzysk w Paryżu zdobyła srebro w kolarstwie torowym w konkurencji omnium. 28-latka od dłuższego czasu miała jednak problemy z barkiem, które utrudniały jej funkcjonowanie. Zdecydowała się na operację, która wyklucza ją ze sportu na kilka tygodni. W piątek kolarka na Instagramie opublikowała wpis, w którym podzieliła się jeszcze jedną rzeczą. Od października cierpi na depresję.
– Czasami życie pisze swoje scenariusze i tak jest w tym przypadku, zaczynając od kraksy w zeszłym roku w maju, kończąc na ogromnym bólu i totalnie rozjechanym barku z pęknięty obrąbkiem, z którym nic po za operacją nie dało się zrobić. Operacja się udała, dziękuję bardzo za świetną robotę doktorom – rozpoczęła kolarka.
Pikulik opowiedziała szerzej o swojej depresji. – Od października zmagam się nie tylko z problemami fizycznymi, ale też depresja i innymi problemami mentalnymi. Powoli jednak wychodzę z tego i zaczynam widzieć już światełko na końcu tej drogi, jednak ta operacja wykluczyła mnie na kilka tygodni ze ścigania co dla sportowca nigdy nie jest łatwe do zrozumienia. Wierzę jednak, że nic nie dzieje się bez przyczyny, tak miało być i jedyne co mogę z tym zrobić to wrócić silniejszą. Nie byłoby mnie tutaj gdyby nie wsparcie moich najbliższych. Nie potrafię wyrazić słowami, jak bardzo jestem wdzięczna – zaznaczyła.
