Paweł Wąsek nie będzie skakać w Innsbrucku
Paweł Wąsek poradził sobie z kapryśną Bergisel podczas sobotnich kwalifikacji do konkursu w Innsbrucku. Po skoku na odległość 117 m Polak zakończył zmagania na 36. miejscu. Oznaczało to, że 26-latek dostał się do konkursu wraz z Kacprem Tomasiakiem, Kamilem Stochem, Maciejem Kotem i Dawidem Kubackim. Wąsek miał rywalizować z Ilją Mizernychem z Kazachstanu o awans do serii finałowej.
Po zakończeniu kwalifikacji ogłoszono jednak, że polski skoczek został zdyskwalifikowany. Podczas kontroli odkryto, że jego narty były smarowane woskiem z zawartością fluoru. Co ciekawe, FIS zakazał stosowania tej substancji przed rozpoczęciem sezonu 2022/23.
Dyskwalifikacja jest fatalną informacją dla Wąska, który zajmował 30. miejsce w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni po dwóch konkursach. Decyzja FIS sprawiła, że doszło do pewnych przetasowań, jeśli chodzi o pary niedzielnego konkursu. Dawid Kubacki miał walczyć z Ryoyu Kobayashim, lecz jego przeciwnikiem będzie Słoweniec Rok Oblak. Z kolei rywalem Mizernycha będzie Isak Andreas Langmo z Norwegii. Nie zmienili się zaś przeciwnicy Kacpra Tomasiaka, Kamila Stocha i Macieja Kota.
Zawody na słynnej skoczni Bergisel w Innsbrucku odbędą się 4 stycznia (niedziela). Liderem klasyfikacji generalnej jest obecnie Domen Prevc.











