HomeFreak FightySkandal na FAME MMA! Tyburski rozciął głowę Kasjuszowi! A wszystkiemu przyglądał się Adamek…

Skandal na FAME MMA! Tyburski rozciął głowę Kasjuszowi! A wszystkiemu przyglądał się Adamek…

Źródło: Twitter thepolandnews_, michalrogo, FAME MMA. YouTube Mateusz Kaniowski

Aktualizacja:

Dnia 13.05.2024 roku odbyła się pierwsza i jedyna konferencja przed galą FAME 21: Pretendent. Nie brakowało podczas niej emocji – w pewnym momencie aż przesadnych. Takie towarzyszyły Pawłowi Tyburskiemu, który doprowadził do wykluczenia prawdopodobnie dwóch zawodników z nadchodzącego wydarzenia federacji FAME.

Tyburski zaatakował Don Kasjo na oczach Adamka.
Screen z youtube FAME MMA

Paweł Tyburski (7-2-0) to znany w Polsce freakfighter. Zasłynął z występów na różnych galach, w tym High League, Prime MMA czy FAME, w którym stoczył większość swoich pojedynków. Ma tam również ważny kontrakt i kilka potencjalnych walk na horyzoncie. Jak się okazuje – po jego występie na konferencji przed galą FAME 21, sytuacja może się trochę zmienić, a w zasadzie – już się zmieniła.

Awantura między Tyburskim a Don Kasjo

Mimo, iż Paweł Tyburski na nadchodzącej gali miał mierzyć się z Michałem Pasternakiem, to podczas konferencji sporą część swojej uwagi poświęcił Don Kasjo. Panowie wymieniali się uprzejmościami, aż w pewnym momencie Pawłowi kompletnie puściły nerwy – rzucił się na Kasjusza, wymierzając w niego kopnięcie oraz kilka uderzeń. Doprowadziło to nie tylko do krwawienia z głowy Kasjo i potrzeby szycia w szpitalu, ale również do wykluczenia występu Tyburskiego na gali przez jednego z właścicieli federacji FAME – Michała „Boxdela” Barona. Całość zobaczymy we fragmencie zamieszczonym na Twitterze przez THEPOLANDNEWS:

Informację o wykluczeniu „Księżniczki” w wywiadzie udzielanym Mateuszowi Kaniowskiemu potwierdził także Wojtek Gola. Paweł Tyburski ma zatem nie tylko nie pojawić się na nadchodzącej gali, ale i na jakimkolwiek wydarzeniu spod szyldu FAME w przyszłości. Występ Don Kasjo, ze względów zdrowotnych, również stoi pod wielkim znakiem zapytania.

Paweł odpowiada

Sam Paweł nie żałuje swoich decyzji i czynów, których podjął się na konferencji. Na swoim Instagramie do Boxdela zwrócił się w następujący sposób:

Mam nadzieję tylko, że dotrzymasz słowa Boxdelku i w********e mnie z federacji. Bo jak mam wy********ć, to tylko w takim stylu. Nie wiesz o tym, bo nigdy nie zaznasz takiego uczucia – honoru. Dumy z samego siebie. Nigdy nie poczujesz tego, bo nie jesteś człowiekiem, który ma dumę i honor. Na to się z********a całe życie. Nikt ci tego nie da. I czekam na rozwiązanie kontraktu w takim razie. Zapomniałeś, że ja walczyć już nie muszę. Mam co robić w życiu. I nie będę się w tym p*********m sosie z wami kisił.

Wygląda na to, że to faktycznie koniec Pawła Tyburskiego w FAME. Zamieszanie, biorąc pod uwagę, iż jesteśmy kilka dni przed galą, jest ogromne. Federację czeka teraz sporo pracy, by na nowo poukładać kilka z zestawień, ponieważ rywala (na ten moment) nie ma ani Michał Pasternak, ani Alan Kwieciński. Część fanów domaga się naturalnego zestawienia właśnie tych panów ze sobą – mają przecież konflikt i wydaje się to logicznym ruchem. Nie jest to jednak jedyne wyjście z tej trudnej sytuacji, a nam pozostaje czekać na oficjalne informacje.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Luka Modrić podjął decyzję w sprawie swojej przyszłości! “To byłoby moim marzeniem”
Cristiano Ronaldo się nie zatrzymuje! Portugalczyk pobił kolejny rekord
Nieoficjalnie: Reprezentant Polski nie zagra na Euro 2024! Michał Probierz ma problem
Złe wiadomości dla Kamila Grabary. Będzie miał konkurenta
Tomas Pekhart podjął decyzję w sprawie swojej przyszłości. Jego kontrakt dobiega końca
Uczestnik mistrzostw świata U-20 na radarze Legii Warszawa. Imponujące statystyki
Niesamowity mecz w barażu o Bundesligę! Po rzutach karnych Bochum świętuje, a Fortuna rozpacza
Cristiano Ronaldo nie ma dość. Pobił historyczny rekord saudyjskiej ligi
Krychowiak spada z ligi. Abha Club nie utrzymało się w Saudi Pro League
Wyjaśniono absencję Jacka Góralskiego. Wieczysta dementuje zawieszenie piłkarza