HomeFreak FightyLizak odmówił walki z Natanem Marconiem! Powodem jest Fagata?

Lizak odmówił walki z Natanem Marconiem! Powodem jest Fagata?

Źródło: X, Twitch

Aktualizacja:

Gala Clout MMA 5 odbędzie się 8 czerwca 2024 roku i jak się okazuję, na tej gali mogło dojść do walki Piotra Lizakowskiego z Natanem Marconiem. Lizak jednak odmówił tej walki!

Adam Starszynski / PressFocus

Natan Marcoń przebywa obecnie w Miami razem z Amadeuszem Ferrarim i często odpalają transmisje na żywo, z których za każdym razem dowiadujemy się nowych rzeczy. Marcoń zdradził, że zawalczy na czerwcowej gali Clout MMA, natomiast nie zdradził, kto jest jego rywalem. Dodał również, że miał już dogadaną walkę z Piotrem „Lizakiem” Lizakowskim i był o niej zapewniany przez prezesa Clout, lecz ten finalnie odmówił z nim walki.

– Kontrakt był na stole. Sławek mówił, że jest podpisany kontrakt przez Lizaka. Trochę mnie zmitomanił Sławek. Podpisałem aneks i się okazało, że Fagata zabroniła mu się bić ze mną, bo on będzie mnie wyzywał, bądź moim chłopakiem, zachowuj się jak chłopak — powiedział Natan, naśmiewając się z Agaty.

Gala Clout MMA 5 odbędzie się 8 czerwca w katowickim Spodku, a karta walk cały czas jest prezentowana przez federacje. Oficjalnego potwierdzenia walki Natan na czerwcowej gali jeszcze nie mamy, lecz jeśli jest to prawdą, to w ciągu kilku dni powinniśmy poznać nowe zestawienie.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Ter Stegen o Szczęsnym i dacie powrotu. Jest już blisko
To może być pierwszy beniaminek Ekstraklasy! Ważny gol w 93. minucie [WIDEO]
Ależ występ Ronaldo! Dwie bramki w hicie. Coraz bliżej tysiąca goli [WIDEO]
Widzew z kolejnym zwycięstwem! Ależ gol Alvareza [WIDEO]
Dramat Bayernu! Kolejna kontuzja. Gwiazda opuściła boisko
Kibice Atletico z szokującym zarzutem wobec UEFA! Chodzi o decyzję Marciniaka
Oprawy fanów Widzewa na mecz z Lechią. Transparent do byłego właściciela
Kolejny klub nie wpuści kibiców Wisły Kraków! Jest komunikat
Klub Ekstraklasy będzie miał nowego właściciela! To były sędzia
Stal Mielec w coraz gorszej sytuacji. Nieudany debiut Djurdjevicia