HomeFreak FightyDenis Załęcki odpowiedział Ferrariemu!

Denis Załęcki odpowiedział Ferrariemu!

Źródło: Instagram @bad_boy_denis_

Aktualizacja:

Amadeusz Ferrari w bardzo ofensywny sposób wypowiedział się o Denisie Załęckim. Długo nie musieliśmy czekać — mamy odpowiedź Badboya!

Adam Starszynski / PressFocus

Ferrari podczas transmisji na TikToku zaczepił Denisa Załęckiego, wypowiadając się bardzo ofensywnie w jego kierunku. Denis na swoim instagramie odpowiedział na te słowa, lecz jak sam podkreślił, nie miał na początku takiego zamiaru. Odpowiedź Załeckiego brzmi następująco:

– Nie chciałem nawet komentować odklejki tego kretyna, ale cały dzień jestem zasypywany wiadomościami i telefonami. Odlać do pyska, to mogę ja się tobie pe**e! On chce mnie wyliściować? To jedna z tych fantazji, które nigdy się nie wydarzą. Obudź się chłopcze! Po liściu ode mnie to ty byś na OIOM-ie wylądował, a walkę to moglibyśmy zrobić, gdybym miał przywiązaną jedna rekę, nogę i jeszcze zasłonięte oczy. Trochę nie ten poziom. Może miałem gorszy okres, ale ty tak serio? Bić się z tobą to jak bić niepełnosprawnego. No bez przesady. A ty Natan rewanż chcesz mi dawać? Znowu nie będziesz mógł spać po nocach w obawie, że cię zabiję w tej klatce, jak ostatnio. Widziałem twoje prywatne rozmowy, jak pisałeś, że, przecież Denis mnie zabije. Kozaczki w necie i przy ochronie, was dwóch bym rozje**ł naraz.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Ter Stegen o Szczęsnym i dacie powrotu. Jest już blisko
To może być pierwszy beniaminek Ekstraklasy! Ważny gol w 93. minucie [WIDEO]
Ależ występ Ronaldo! Dwie bramki w hicie. Coraz bliżej tysiąca goli [WIDEO]
Widzew z kolejnym zwycięstwem! Ależ gol Alvareza [WIDEO]
Dramat Bayernu! Kolejna kontuzja. Gwiazda opuściła boisko
Kibice Atletico z szokującym zarzutem wobec UEFA! Chodzi o decyzję Marciniaka
Oprawy fanów Widzewa na mecz z Lechią. Transparent do byłego właściciela
Kolejny klub nie wpuści kibiców Wisły Kraków! Jest komunikat
Klub Ekstraklasy będzie miał nowego właściciela! To były sędzia
Stal Mielec w coraz gorszej sytuacji. Nieudany debiut Djurdjevicia