PŚ w Zakopanem. “Paragony grozy” kibica skoków. Tyle kosztują gadżety!
PŚ w Zakopanem w tym sezonie nabiera wymiaru symbolicznego. Kamil Stoch kończy karierę i będą to jego ostatnie oficjalne zawody Pucharu Świata w Polsce. Masa kibiców wybiera się do stolicy polskich Tatr, aby podziękować skoczkowi za wspaniałą karierę i lata emocji.
W centrum Zakopanego oraz w okolicy Wielkiej Krokwi jest masa stoisk, gdzie można kupić gadżety kibicowskie! Postanowiliśmy sprawdzić, ile kibice zapłacą za najpopularniejsze elementy! Ceny przerażają. Oczywiście spora część kibiców przyjechała na zawody ze swoimi szalikami czy czapeczkami, ale ci co chcą dopiero w taki “sprzęt” się zaopatrzyć muszą liczyć się ze sporym wydatkiem.

Za sam szalik należy zapłacić przeważnie około 25 złotych. Czapeczka? 30-40 złotych. Gadżety typu wuzwele? Również około 30 złotych. Do tego można skorzystać też z malowania twarzy. Koszt „symboliczne” 10-15 złotych!
Koszty gadżetów kibicowskich w Zakopanem:
- szalik – 25 zł
- czapka – 30-40 zł
- wuzwela – 30 zł
- malowanie twarzy – 10 zł

PŚ w Zakopanem. Tyle zapłacisz za oscypka!
Nie samym kibicowaniem żyje człowiek, musi również coś jeść! Oscypki, kiełbasa z grilla czy golonka – to tylko niektóre przekąski, które kibice mogą nabyć pod Wielką Krokwią oraz w centrum miasta – na Krupówkach. Trzeba uczciwie przyznać, że nie są to tanie rzeczy. Puchar Świata w skokach narciarskich to nie tylko wielkie sportowe święto, ale też niesamowita okazja do zarobku dla lokalnych przedsiębiorców. Podczas naszego pobytu w Zakopanem sprawdziliśmy, jak kształtują się ceny. Te są wygórowane.
Jeśli chcesz skosztować oscypek z grilla, musisz liczyć się z wydatkiem 7-8 złotych za sztukę. Tyle kosztują serki z żurawiną. Wersja z boczkiem? 12-13 złotych. Za jedną sztukę. Zresztą same oscypki „na zimno” są niewiele tańsze. Jeden mały kozi serek to koszt przeważnie 3-4 złotych. Za większy oscypek trzeba zapłacić około 15-20 złotych. A jeśli doliczymy do tego np. pakowanie hermetyczne to koszt wzrasta o kolejną złotówkę.

Samym oscypkiem jednak się nie najemy. Coś większego – np. kiełbasa z grilla – to już znacznie wyższy koszt. Za popularną „giętą” trzeba zapłacić około 20 złotych. Golonka? 25-30 złotych. Popularne są także różnego rodzaju obwarzanki, kołacze czy gofry. Przykładowa cena takiego wyrobu w centrum Zakopanego to około 20 złotych. A pod skocznią czasami koszt jeszcze bardziej rośnie.
Napoje też nie są tanie!
W Zakopanem panuje siarczysty mróz. Nic więc dziwnego, że kibice chcą się ogrzać. Służą temu przeróżne ciepłe napoje. Na przykład herbaty zimowe czy grzane wino. Tutaj koszt również jest spory. Za małe grzane wino zapłacimy przeważnie 25 złotych. Większy rozmiar to większy koszt – około 35 złotych. Podobnie jest z cenami herbat czy miodu.

Korespondencja z Zakopanego, Karolina Jaskulska
CZYTAJ WIĘCEJ O SKOKACH NARCIARSKICH:










