Jewhen Marusiak otarł się o rekord skoczni
Jewhen Marusiak w tym sezonie Pucharu Świata w skokach jeszcze nie punktował. 25-letni Ukrainiec we wcześniejszych sezonach robił furorę na skoczniach. Niewykluczone, że pierwsze punkty przyjdą w niedzielę na Wielkiej Krokwi. W sobotnich kwalifikacjach skoczek huknął 145 metrów i tylko dwóchc metrów zabrakło mu do rekordu skoczni im. Stanisława Marusarza. Nie był to jednorazowy wyskok. W konkursie duetów skakał również daleko i z Witalijem Kaliniczenko zajął siódme miejsce.
– Miałem trochę problemów w tym sezonie, na Turnieju Czterech Skoczni już było trochę lepiej, a dzisiaj w końcu dobre skoki. Mam jeszcze zapas. Czy będą pierwsze punkty? Zobaczymy – mówił po zakończeniu zawodów Ukrainiec.
Kibicom i ekspertom zaimponowała szczególnie próba na 145 metrów w kwalifikacjach. – Warunki pomogły, ale to był dobry skok. Ponieśli też kibice, którzy tutaj zawsze są wspaniali. Atmosfera zawsze w Zakopanem jest cudowna i im dziękuję. To też niosło – dodał.
Razem z kolegą z drużyny Jewhen zajął siódme miejsce. – Witalij też skakał bardzo dobrze. To był dobry dzień i się z tego wyniku cieszymy – zakończył.
Ukraińcy zachwycili
Konkurs był bardzo udany dla Marusiaka i Kaliniczenki. Chwalili ich kibice, eksperci i dziennikarze. Także członkowie polskiej ekipy po zawodach docenili start Ukraińców. – Myślę, że to był ich najlepszy konkurs tej zimy – mówił Maciej Maciusiak. Podobnego zdania był Dawid Kubacki.

Korespondencja z Zakopanego, Karolina Jaskulska
CZYTAJ WIĘCEJ O SKOKACH NARCIARSKICH:










