Rodado szczerze o przyszłości
Angel Rodado to lider Wisły Kraków. Przypomnijmy, że to właśnie jego bramka, zdobyta w dogrywce na Stadionie Narodowym, zapewniła klubowi piąty Puchar Polski w historii. Król strzelców Betclic 1. ligi latem nie narzekał na brak zainteresowania, a do Stolicy Małopolski zawitała delegacja działaczy Neftczi Baku. Ostatecznie Hiszpan zadecydował i podpisał kontrakt do 2027 roku. W tym sezonie Wisła po raz kolejny przeszła rewolucję, ponieważ Kazimierza Moskala zastąpił Mariusz Jop. Dodatkowo z klubu odszedł kierownik – Jarosław Krzoska oraz kilku innych pracowników. Były reprezentant Polski błyskawicznie odmienił formę piłkarzy Białej Gwiazdy. Jego podopieczni po rundzie jesiennej zajmują siódme miejsce w tabeli i od walki o baraże dzielą ich tylko dwa oczka. Rodado na półmetku sezonu ma na swoim koncie 13 goli – o jednego mniej niż lider klasyfikacji strzelców – Karol Czubak. Na łamach “Cadena Ser”, 27-latek poruszył temat swojej przyszłości.
– Nie mam zamiaru odchodzić. Nigdy nic nie wiadomo. To nie zależy w 100% ode mnie. Podpisałem kontrakt pięć miesięcy temu, ale jeśli pojawi się coś dobrego, trzeba to przeanalizować (podpisany do 2027 roku, z możliwością przedłużenia) – podkreślił.