HomePiłka nożnaMagiera po porażce z Lechem: Oczy będą boleć przy patrzeniu na tę tabelę

Magiera po porażce z Lechem: Oczy będą boleć przy patrzeniu na tę tabelę

Źródło: Śląsk Wrocław

Aktualizacja:

Śląsk Wrocław przegrał z Lechem Poznań wynikiem 0:1. Po tym spotkaniu na konferencji prasowej na pytania dziennikarzy odpowiedział Jacek Magiera. Szkoleniowiec WKS-u ocenił sytuację w tabeli PKO BP Ekstraklasy.

Jacek Magiera

PressFocus

Fatalna seria Śląska

Śląsk Wrocław jest w niezwykle trudnej sytuacji w ligowej tabeli. Wrocławianie przegrali z Lechem Poznań 0:1 i znajdują się aktualnie na samym dnie PKO BP Ekstraklasy. WKS to jedyna drużyna, która nie wygrała jak dotąd żadnego meczu w sezonie. Wpływ na taki stan mają też przekładane mecze. Trójkolorowi mają dwa zaległe spotkania. Każdy punkt w takich okolicznościach byłby niezwykle cenny.

– Oczy będą boleć przy patrzeniu na tę tabelę. Jedno spotkanie przełożyliśmy, bo takie mieliśmy prawo. Drugi mecz to sprawa wyższa. Nie mamy wpływu na powódź. Nie wyobrażam sobie grać 14 i 17 grudnia. To nie byłaby sportowa walka. Trzeba to zamknąć w październiku. Apeluję, aby coś z tym zrobić — powiedział na pomeczowej konferencji Jacek Magiera. Szkoleniowiec Śląska chce rozegrać mecze z Radomiakiem Radom i Stalą Mielec jak najszybciej. Zobaczymy, czy ten apel zostanie wysłuchany przez władze ligi.

*Reklama

Oglądaj Ligę Mistrzów i Ekstraklasę w Canal +

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Mateusz Borek wprost o Pucharze Polski. Obawia się o… Kamila Grosickiego
Borek bez złudzeń o koncie Cezarego Kuleszy na “X”
Mateusz Borek skomentował wynik wyborczy Cezarego Kuleszy
Fatalny wypadek w F1! Wjechał w bandę przy 300 km/h. Mamy wideo
Pakt między Flickiem i Lewandowskim. Polak musiał mocno odpuścić
Gra o Zalewskiego. Nicola czeka na ruch, oto możliwe opcje
Data finału Pucharu Polski przesunięta? Wszystko zależy od Legii
Jan Urban dostał pytanie o pracę w reprezentacji Polski!
Fenerbahce reaguje na skandal z udziałem Mourinho. Broni go i atakuje trenera Galaty
Wiadomo, kiedy wróci Zieliński. Ominie same hity!