HomePiłka nożnaBielik uspokaja w sprawie jego kontuzji! Nic poważnego?

Bielik uspokaja w sprawie jego kontuzji! Nic poważnego?

Źródło: IG

Aktualizacja:

Krystian Bielik w meczu Birmingham z West Bromwich Albion doznał kontuzji, przez którą musiał opuścić murawę. Polski zawodnik uspokaja jednak kibiców za pośrednictwem Instagrama pisząc, że nie jest to nic poważnego.

Krystian Bielik

PA Images / Alamy

Bielik wkrótce wróci do gry

Birmingham ostatni sezon Championship zakończyło na 22. lokacie spadając tym samym do trzeciego poziomu rozgrywkowego w Anglii. Krystian Bielik mimo tego zdecydował się pozostać w aktualnej drużynie zapewniając, że zrobi wszystko, by jak najszybciej wrócić na zaplecze Premier League. W lipcu oficjalnie przedłużył swój kontrakt – jego aktualna umowa z Birmingham obowiązuje do końca czerwca 2027 roku. Podczas przedsezonowych meczów wychodził nawet z opaską kapitańską swojej drużyny, co mówiło wiele o jego pozycji w zespole.

Podczas sobotniego sparingu z West Bromem, polski gracz doznał jednak urazu. Po jednym z pojedynków powietrznych upadł na ramię, po czym zasygnalizował potrzebę zmiany. Widać było na nim spory grymas bólu. Ostatecznie jednak uraz ma być lekki.

Kilka dni i będę zdrów. Nic poważnego – napisał Krystian Bielik za pośrednictwem relacji na Instagramie. 26-latek w ostatnim sezonie zagrał w 39 meczach. Jest aktualnie wyceniany przez portal „Transfermarkt” na 2,5 miliona euro.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Kluczowy piłkarz Korony złamał palec… podczas zabawy z siostrzenicą
Długo na to czekał. W końcu pozytywne wieści ws. Jakuba Modera
Z Radomiaka do Tanzanii!? Goncalo Feio może stracić zawodnika
Fatalne wieści z Włoch ws. Arkadiusza Milika. Co za pech
Gasperini ma jasny plan na Ziółkowskiego. „To jest celem”
Nowe informacje ws. sytuacji Bogusza. „Opuścił klub bez zgody”
Pogoń żegna piłkarza-widmo. Mało kto o nim pamiętał
Kings League w Brazylii. Oto terminarz meczów Polaków
Powrót po ponad rocznej przerwie. Marchwiński się doczekał
Były piłkarz Legii chce jej pomóc. „Mogę dołączyć do końca sezonu”