HomePiłka nożnaVan Dijk: Co poszło nie tak? To nie jeden czynnik, jest ich wiele

Van Dijk: Co poszło nie tak? To nie jeden czynnik, jest ich wiele

Źródło: Liverpool Echo

Aktualizacja:

Liverpool mimo wygranej z Atalantą w Bergamo i tak odpadł z Ligi Europy. Kapitan drużyny – Virgil van Dijk zabrał głos w związku z wpadnięciem The Reds w dołek.

Nicolò Campo / Alamy

Liverpool pierw zremisował z Manchesterem United, by następnie przegrać aż 0:3 z Atalantą i 0:1 z Crystal Palace na Anfield. Zwycięstwo 1:0 w rewanżowym meczu z drużyną z Bergamo nie dało nic, a teraz drużynę czeka wyjazdowe spotkanie z Fulham. Arsenal wygrał swój mecz z Wolves, więc jeśli Liverpool chce dotrzymać kroku rywalom o mistrzostwo krajowe, to nie może pozwolić sobie już na żadną stratę punktów. Na pytanie o kryzys The Reds odpowiedział Virgil van Dijk.

Mamy wszelkie powody do rozczarowania. To nasza własna wina, próbowaliśmy wszystkiego – pracowaliśmy, walczyliśmy, ale to nie wystarczyło. Co poszło nie tak? To nie jest jeden czynnik, jest ich wiele. Wszyscy jesteśmy ludźmi, chcemy jak najlepiej, ale jesteśmy teraz tu gdzie jesteśmy i sytuacja jest taka, jaka jest. Pozostało 6 ważnych meczów i damy z siebie wszystko. Musimy skupić się na każdym spotkaniu z osobna, skupić się na sobie, tak jak robiliśmy to zawsze – przyznał kapitan zespołu cytowany przez portal Liverpool Echo.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Jagiellonia Białystok straci gwiazdę. Masłowski stawia sprawę jasno
Skomplikowana pozycja Milika. “Nie ma już przyszłości”
Oficjalnie: Jakub Rzeźniczak wznowił karierę! Niespodzianka!
Które zespoły spadną z PKO BP Ekstraklasy? Analizujemy terminarz do końca sezonu
Oficjalnie: De Bruyne odchodzi z Manchesteru City!
Jakub Kiwior wrócił na boisko! PL, czyli Polacy w Premier League
Borek bez ogródek o artykule na temat Wichniarka. “Poziom piątoklasisty”
Infantino się nie hamuje. Chce powrotu Rosji do międzynarodowego grania
Mateusz Borek wprost o Pucharze Polski. Obawia się o… Kamila Grosickiego
Borek bez złudzeń o koncie Cezarego Kuleszy na “X”