Legia Warszawa wkrótce odzyska Nsame
W tej chwili głębia składu Wojskowych na pozycji środkowego napastnika właściwie nie istnieje. Jedynymi nominalnymi snajperami są Mileta Rajović z Antonio Colakiem – czyli zawodnicy znajdujący się w kryzysie. Marek Papszun wielokrotnie otwarcie stwierdził, że potrzebuje nowej „dziewiątki”, tak by móc zmieniać systemy i w razie potrzeby korzystać z ustawienia z dwójką środkowych napastników.
Możliwe, że już wkrótce sytuacja w kontekście napastników w Legii będzie zupełnie inna. Pojawiają się bowiem informacje, że legioniści cały czas negocjują transfer Rafała Adamskiego z Pogoni Grodzisk Mazowiecki. W rozmowy miał zaangażować się sam Marek Papszun, który skontaktował się z 24-latkiem.
Do tego jest coraz bliżej powrotu Jeana-Pierre’a Nsame. Kameruńczyk według ostatnich doniesień serwisu legionisci.com może wrócić do pracy na pełnych obrotach w marcu. Bardziej optymistyczną wersję przedstawił z kolei Sebastian Staszewski w Oknie Transferowym, który przyznał, że do powrotu Nsame może rzeczywiście dojść w marcu, albo już w lutym. 32-latek jest w ostatnim procesie rekonwalescencji po zerwanym ścięgnie Achillesa.
Legia Warszawa tymczasem kontynuuje przygotowania do rundy wiosennej, w której na inaugurację zmierzy się na Łazienkowskiej z Koroną Kielce. Przypomnijmy, że legioniści nie będą rywalizowali w dalszej części kampanii ani w Pucharze Polski, ani w Lidze Konferencji. Marek Papszun może zatem w pełni skoncentrować się na lidze.










