Lazio to dwukrotny mistrz Włoch, który największe sukcesy odnosił na przełomie wieków. W sezonie 1999/2000 Lazio zdobyło mistrzostwo Włoch i wygrało Superpuchar UEFA, a w biało-błękitnej części Rzymu roiło się od gwiazd. W Lazio grali m.in. Alessandro Nesta, Juan Sebastian Veron, Pavel Nedved i kilku dzisiejszych świetnych trenerów jak: Roberto Mancini, Simone Inzaghi czy Diego Simeone. Ale po tamtym Lazio nie ma dziś śladu.
W XXI wieku ich jedyne zdobyte trofea to wygrane w Coppa Italia i w Superpucharze Włoch. Ostatnie dwa sezony Serie A Lazio kończyło na 7. pozycji. A na domiar złego latem 2025 roku na klub nałożono zakaz transferowy, bo władze ligi podawały w wątpliwość płynność finansową klubu. Przed obecnym sezonem światełkiem w tunelu był powrót Maurizio Sarriego, czyli trenera, który był architektem sensacyjnego wicemistrzostwa Włoch z 2023 roku. Zakaz transferowy co prawda stawiał go w bardzo trudnej sytuacji, a z drugiej strony mówimy o szkoleniowcu, który wierzy w potęgę treningu i wszędzie, gdzie był, odnosił sukcesy.
W Napoli zbudował fantastyczną drużynę, a ”Sarri-taką” zachwycał się nawet Pep Guardiola. Z Juventusem zdobył mistrzostwo Włoch, które do dziś pozostaje ostatnim scudetto Starej Damy. Z Chelsea świętował z kolei Ligę Europy. Ale wróćmy do Lazio. Przed tym sezonem Lazio miało włączyć się do walki o europejskie puchary, ale kadrowo wyraźnie odstawało od Interu, Napoli, Milanu, Juventusu i Romy. Nawet Como i Atalanta wydają się poza zasięgiem. Dziś Lazio jest dziewiąte w tabeli i prawdopodobnie wiele wyżej się nie wzniesie, chyba że na 8. pozycję, okupowaną przez Bolonię.

Pełna tabela dostępna na „SuperScore„
Kibice Lazio nie powinni kierować pretensji do trenera, bo ten robi, co może. W Lazio większość piłkarzy gra poniżej oczekiwań. W obecnym sezonie z czystym sumieniem można pochwalić jedynie Ivana Provedela (bramkarza) oraz Mario Gilę, stopera, któremu kończy się latem kontrakt.
Niezłe mecze miewał także Mattéo Guendouzi, ale środkowy pomocnik został zimą sprzedany za 28 mln euro do Fenerbahce. Jeszcze więcej Lazio zarobiło na Taty Castellanosie. Argentyńczyk odszedł do West Hamu United za 29 mln euro. Te pieniądze spadły władzom Lazio z nieba, bo w obecnym sezonie Serie A Castellanos strzelił raptem dwa gole. W ogóle zdobyte bramki były problemem Lazio. Biorąc pod uwagę 2025 rok, najlepszym strzelcem rzymskiej ekipy był Mattia Zaccagni, strzelec tylko ośmiu goli. Nic dziwnego, że piłkarze chcą odchodzić z Lazio. Następny w kolejce jest Alessio Romagnoli, podstawowy stoper, którego kuszą Saudyjczycy. Włoch ominął ostatnie treningi zespołu.
– Nie dziwię się, że piłkarze chcą odchodzić. Jeśli Romagnoli nas opuści, to stracimy więcej bramek. To proste. Klub zajmuje się transferami, ale powiedziałem im, że nie można go stracić. Naszym celem na ten sezon jest po prostu uniknięcie spadku. Musimy być realistami – żalił się ostatnio w mediach Sarri.
Od klubu odwracają się nawet kibice. Właśnie 25 tysięcy fanów podpisało petycję, by odwołać prezesa Claudio Lotito.
– Sytuacja Sarriego jest trudna, bo nie otrzymuje piłkarzy, o których prosił. Jego uzasadnione aspiracje do dalszego rozwoju zostały przytłumione przez klub, który musi pilnować budżetu i liczyć każde euro. Zimowe okno transferowe nie rozwiązało letnich niedociągnięć. Lotito i Sarri są jak para, która podjęła decyzję o rozwodzie, ale jeszcze przez kilka miesięcy będzie wspólnie mieszkała. Trener odejdzie po sezonie – pisze ”La Gazzetta dello Sport”.
Zimowe transfery Lazio
Lazio Zimą Lazio wzmocnili m.in. Kenneth Taylor (23-letni pomocnik z Ajaxu Amsterdam) czy Petar Ratkov (22-letni środkowy napastnik z RB Salzburg). A wypożyczony z Atalanty został Daniele Maldini. Każdy z nich jest jednak niewiadomą, podobnie jak 19-letni Adrian Przyborek, na którym Pogoń Szczecin ma zarobić co najmniej 4,5 miliona euro. Zdaniem Tomasza Włodarczyka w umowę mają zostać wpisane łatwe do zrealizowania bonusy, które mogą zwiększyć sumę transferu do nawet siedmiu mln. Dodatkowo ”Portowcy” zapewnią sobie 20 procent zysku z potencjalnej sprzedaży wychowanka przez Lazio.
Oto transfery zimowe Lazio

(Transfermarkt)
Przyborek w drodze do Lazio. Co czeka Polaka w Rzymie?
Dziś to trochę wróżenie z fusów, bo Polak trafia do klubu pogrążonego w chaosie, a na domiar złego za jego ściągnięcie w głównej mierze odpowiadają władze klubowe, a nie trener. Poza tym Przyborek wyróżniał się w Pogoni (dwie bramki i dwie asysty w Ekstraklasie), ale nie był przecież żadną gwiazdą ligi. Przeskok do Serie A jest przecież drastyczny, o czym niedawno przekonał się np. Filip Marchwiński.
W przeszłości w Lazio – z różnych powodów – nie potrafili się przebić Patryk Dziczek i Szymon Czyż. Pomocnik Piasta Gliwice nie zdołał zadebiutować, a piłkarz Widzewa Łódź zanotował zaledwie 22 minuty. Przyborek niewiele więc potrzebuje, by przebić rodaków. Ale o napisanie pięknej karty w historii Lazio będzie mu trudno. Teraz piłka po stronie 19-latka.











