Legia Warszawa wkrótce odzyska Nsame
Choć mało kto spodziewał się tego po jego pierwszych miesiącach w stołecznej ekipie, to na starcie tego sezonu Jean-Pierre Nsame prezentował fantastyczną wręcz dyspozycję. Strzelał jak na zawołanie: przy spędzonych 660 minutach na boisku zdobył sześć bramek i zanotował jedną asystę. To w dużej mierze dzięki jego trafieniom Legia Warszawa zakwalifikowała się do europejskich pucharów.
Kameruńczyk zestawiając go po czasie z Miletą Rajoviciem czy Antonio Colakiem wyglądał jak piłkarz z kompletnie innej półki. Przede wszystkim w odróżnieniu od tej dwójki wykorzystywał wykreowane mu okazje bramkowe, miał kliniczne wykończenie. Do tego lepiej korzystał ze swoich warunków fizycznych i był po prostu efektywniejszy. Jego powrót byłby świetną wiadomością dla Marka Papszuna – szczególnie, że 51-letni trener chce mieć możliwość zmieniania ustawienia na takie z dwójką środkowych napastników.
I w tym kontekście pojawiają się optymistyczne informacje. Portal legionisci.com informuje, że według źródeł z Łazienkowskiej, 32-letni Kameruńczyk może wrócić do pełnej sprawności kilka tygodni wcześniej niż pierwotnie zakładano. Konkretnie mowa o marcu.
Legia Warszawa na start rundy wiosennej zmierzy się u siebie z Koroną Kielce. Wojskowi zajmują aktualnie siedemnaste miejsce tabeli Ekstraklasy, z identycznym dorobkiem punktowym jak ostatnia Termalica. Następnie ekipę Marka Papszuna czekają wyjazdowe mecze z Arką Gdynia i GKS-em Katowice.










