Arslanbek Makhmudov do niedawna uchodził za jednego z czołowych pięściarzy wagi ciężkiej, ale dziś 36-letni Rosjanin jest traktowany raczej jako drugoligowiec. W 2023 roku gładko pokonał go Agit Kabayel, niedawny pogromca Damiana Knyby, a rok później Makhmudova znokautował Guido Vianello. Dziś Rosjanin ma na koncie 21 zwycięstw, w tym dwa z rzędu.
Nie jest jednak tajemnicą, że Tyson Fury wybrał go na powrót, bo po prostu będzie zdecydowanym faworytem. „Król Cyganów” jest po dwóch porażkach z Ołeksandrem Usykiem, a poza tym nie było go w ringu już od kilkunastu miesięcy, więc szukał rywala, którego pokona. A dzięki ewentualnej wygranej będzie mógł znowu stoczyć dużą walkę, czyli np. z Anthonym Joshuą.
Powrót Fury’ego nie jest sensacją, bo w sportach walki „kończę karierę” najczęściej oznacza „zaraz wracam”. Oto co Fury mówił jakiś czas temu w rozmowie z Mateuszem Borkiem.
– Bardzo trudno jest powiedzieć „stop”, zwłaszcza temu, kto poświęcił boksowi całe swoje życie. To coś, z czym bardzo trudno się rozstać, ponieważ to wszystko, co znamy i co robiliśmy od dzieciństwa. Nawet teraz, gdy oglądam różne gale bokserskie, myślę o powrocie i chcę znów się bić. Ale z drugiej strony wiem, że jeśli nie chcę być na starość karmiony łyżeczką, to muszę przestać. Wiesz, mam do czynienia z poważnymi przeciwnikami z wagi ciężkiej, najcięższej ze wszystkich. Zawsze powtarzam, że każdy ma swoje pięć minut. Każda wielka dynastia ma swój czas chwały. Ale trzeba też znać moment, w którym należy ustąpić i zrobić miejsce komuś nowemu. Tak jak ja w 2015 roku powiedziałem to Władimirowi Kliczce – powiedział Brytyjczyk.
Fury walczył z największymi
Był listopad 2015 roku. Tyson Fury miał być kolejnym pięściarzem, który dostanie lekcję boksu od młodszego brata Witalija. Fury zszokował świat, najpierw sprytnie boksując, a później – w swoim stylu – dał show, pięknie śpiewając.
Jednak zdobycie mistrzostwa świata, zamiast napędzić jego karierę, wpędziło go w głęboką depresję. A gdy „Król Cyganów” wpada w depresję, to przybiera kilogramy, pije hektolitry alkoholu oraz pociąga nosem nie tylko z powodu kataru.
– Przez ostatnie cztery miesiące brałem całą masę kokainy. Naprawdę masę. Czemu miałbym nie brać, skoro to moje życie? Mogę z nim robić, co zechcę. Próbuję zrzucić z siebie demony – tłumaczył Fury jesienią 2016 roku na łamach magazynu „Rolling Stone.”
– Całe życie ciężko harowałem, by zostać mistrzem świata. Ale kiedy już to osiągnąłem, to w moim życiu pojawiła się pustka. A może raczej wielka czarna dziura. Ciemność. Miałem pieniądze, sławę, każdą zachciankę na pstryknięcie palcami, a jednocześnie nie miałem nic. Czułem się tak, jakby wszystko, czego dokonałem wcześniej, nie było nic warte – opowiadał Fury w tamtym wywiadzie, gdy ważył 150 kg.
Ale Fury wrócił na szczyt i stworzył z Dontayem Wilderem epicką trylogię, podczas której raz zremisował, a potem wygrał dwie kolejne walki. Teraz jest jednak po porażkach z Usykiem, więc jego formą pozostaje niewiadomą.





![TURNIEJ FAME W K1 [WYNIKI NA ŻYWO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2026/01/25005356/muradov_Easy-Resize.com_-390x219.jpg)
![Albert Sosnowski wrócił i od razu nokaut! Nie będzie dobrze tego wspominał [WIDEO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2026/01/24082521/Zrzut-ekranu-2026-01-24-082447-390x260.jpg)




