Hajto przywołuje Górnika i Polonię
Kwot jakie wykłada Widzew Łódź na transfery jeszcze polski futbol nie widział. To coś kompletnie nowego – dla jednych ekscytującego, dla drugich zaś martwiącego. Choć nie na taką skalę, to zdarzało się przecież wcześniej, że wielkie marki otrzymywały potężny zastrzyk gotówki, by następnie inwestor się wycofywał i zostawiał klub na lodzie. Właśnie o tę kwestię martwi się Tomasz Hajto, który ma nadzieję, że Robert Dobrzycki będzie budował długoterminowy projekt w Łodzi.
– Ja tylko się martwię tym, żeby właściciel Dobrzycki został w tym Widzewie, był aktywny i zbudował ten Widzew. Mam dość czasami oglądania jak wielkie marki, jak Polonia Warszawa, czy po Alianz Górnik Zabrze trafiają do niższych lig. Nie chciałbym, żeby te wielkie marki znów zaczynały od niższych lig, bo znowu ktoś się wycofał – stwierdził w Polsacie Sport ekspert.
Póki co nic nie wskazuje na to, by Robert Dobrzycki miał zmniejszać swoje zaangażowanie w projekt Widzewa. W bieżącym oknie RTS dokonuje rekordowych inwestycji – pozyskał Osmana Bukariego za 5,5 miliona euro, Emila Kornviga za 3,5 miliona i wkrótce zakontraktuje Przemysława Wiśniewskiego za 4 miliony. Do tego transfery za mniejsze sumy takich piłkarzy jak Carlos Isaac, Christopher Cheng, Bartłomiej Drągowski, czy Lukas Lerager. Kadra Igora Jovićevicia jest już właściwie skompletowana – pozostało pokazać jakość na boisku.










