Jarosław Przybył o błędzie w meczu Jagiellonia – Raków
Jarosław Przybył w listopadzie 2024 roku popełnił błąd w meczu Jagiellonii z Rakowem. Podyktował rzut karny, choć sam „faulowany” zawodnik uznał, że karny się nie należał. Powtórki pokazały, że Michael Ameyaw tak naprawdę nie był faulowany. Jak się okazało, sytuacja nie mogła zostać sprawdzona przez system VAR ze względu na awarię.
We wtorkowym „Hejt Parku” jeden z widzów w łączeniu telefonicznym zapytał o tę sytuację. – Powiem tak: jak pokazuje, życie, takie sytuacje się zdarzają. Musimy patrzeć na emocje i interpretację. Czy obrońca zagrał piłkę? Nie. Sędzia obserwuje więc biegnącego napastnika. Powiem Państwu tak: czasami inaczej to wygląda z perspektywy boiska, a inaczej z ciepłego fotela. Dzisiaj analizujemy tę sytuację i możemy mieć zbieżne poglądy – powiedział Przybył.

Interpretacja, a może złe ustawienie. Co wpłynęło na tę decyzję? – Chyba wszystkiego po trochu zabrakło. To się skumulowało. Mecz prestiżowy, mecz wysokiego ryzyka. To był pierwszy lub drugi gwizdek, mecz był opóźniony bo były problemy z VAR. Nagle był problem komunikacyjny, wszystko się zburzyło. Później się podejmuje takie decyzje, ale nie chciałbym być z niej zapamiętany – dodał.
„Hejt Park” z Jarosławem Przybyłem na Kanale Sportowym:






![Przybył wyjaśnia! Wtedy zagranie ręką jest nieprzepisowe [WIDEO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2026/01/27194352/Nowy-projekt-6-4-390x293.png)



