Louka Prip wróci do ojczyzny
28-letni duński skrzydłowy dołączył do ekipy Adriana Siemieńca latem zeszłego roku, w ramach darmowego transferu z Konyasporu. Miał za sobą bardzo przeciętny sezon w Turcji, więc raczej nikt się nie upatrywał w nim ogromnego wzmocnienia, a bardziej poszerzenia głębi składu. Ostatecznie nie zdobył jednak zaufania trenera i w rundzie jesiennej Ekstraklasy zagrał w zaledwie ośmiu meczach (zero bramek, jedna asysta). Jagiellonia Białystok postanowiła bez żalu się z nim pożegnać, rozwiązując kontrakt za porozumieniem stron.
Przedstawiciele Louki Pripa zaczęli szukać mu nowego klubu i według informacji Tomasza Włodarczyka szybko się udało to zrobić. 28-latek kontynuować karierę ma w Hvidore IF. Wraca zatem do ligi duńskiej, którą opuścił w sierpniu 2023 roku, przechodząc z Aalborg BK do Konyasporu. W tamtejszej Superlidze w 97 meczach strzelił 16 goli i zanotował 11 asyst, więc radził sobie całkiem nieźle. Trafia jednak do klubu, który znajduje się dywizję niżej, na zapleczu elity.
Jagiellonia Białystok tymczasem kontynuuje analizowanie rynku skrzydłowych. Wraz z odejściem Oskara Pietuszewskiego, Alexa Cantero i właśnie Louki Pripa, głębia składu ekipy Adriana Siemieńca na bokach ataku nie jest satysfakcjonująca. Póki co najwięcej się mówi o wypożyczeniu Mathiasa Nahuela z Maccabi Hajfa, ale dalej kibice nie otrzymali w tej sprawie oficjalnego komunikatu.







![FC Barcelona – FC Kopenhaga. Gdzie i kiedy oglądać mecz LM? [TRANSMISJA]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2026/01/02181247/PS_251122_BAR_ATH_2526_1067-390x279.jpg)



