HomeExtraW Fenerbahce go kochali. Kim jest nowy obrońca Pogoni Szczecin?

W Fenerbahce go kochali. Kim jest nowy obrońca Pogoni Szczecin?

Źródło: Kanał Sportowy

Aktualizacja:

Duma Pomorza oficjalnie ogłosiła zakontraktowanie 49-krotnego reprezentanta Węgier, niegdyś piłkarza Fenerbahce. Kim jest Attila Szalai?

Attila Szalai Pogoń Szczecin

FOT. JACEK PRONDZYNSKI/ 400mm.pl

Attila Szalai następcą Mariana Huji

Przed startem tego sezonu Portowcy pozyskali na pozycję pół-lewego stopera Mariana Huję. 26-latek został wykupiony z rumuńskiego Petrolulu za około 300 tysięcy euro i od razu wskoczył do wyjściowego składu. Początkowo zbierał niezłe noty i był wyróżniającą się postacią, ale równie szybko spuścił z tonu i zaczął prezentować gorszą dyspozycję. W związku z tym w końcówce rundy stracił już pozycję startera u Thomasa Thomasberga, jak i później został wystawiony na listę transferową przez klub.

Jest łączony z wieloma klubami – w pewnym momencie zabiegała o niego między innymi Wieczysta Kraków. Przedstawiciele Portugalczyka kontynuują proces szukania nowego klubu, a Pogoń Szczecin znalazła już następcę. Władzom Dumy Pomorza zależało, by stoper który wejdzie do składu za Huję był podobnie jak on lewonożny. W ostateczności rozważano zakontraktowanie obunożnego zawodnika, stąd łączono Portowców chociażby z Pawłem Dawidowiczem. Ostatecznie zgodnie z pierwotnym planem padło na piłkarza z dominującą lewą nogą.

Attila Szalai zasilił szeregi Pogoni na zasadzie półrocznego wypożyczenia z Hoffenheim. Ostatnią rundę 28-latek spędził w tureckiej Kasimpasie, w której był graczem wyjściowego składu. Klub podjął jednak decyzję o zakończeniu współpracy i na bazie wypracowanego porozumienia z piłkarzem jego wypożyczenie zostało przerwane. Reprezentant Węgier wrócił do Hoffenheim, a jego agenci zaczęli szukać mu nowej drużyny. Ostatecznie padło właśnie na Pogoń Szczecin.

Kariera Szalaia zaczęła w ostatnim czasie skręcać w niespodziewanym kierunku. Jeszcze nie tak dawno, bo w latach 2021-2023 był naprawdę ważnym zawodnikiem w Fenerbahce. Kupiono go jako anonimowego piłkarza z cypryjskiego Apolu Limassol za nawet nie cztery miliony, a ostatecznie zasłużył się kibicom i zostawił w kasie klubu ponad trzy razy większą kwotę. Hoffenheim wyłożyło na niego ponad 12 milionów, nie spodziewając się wówczas, jak fatalnym krokiem to się okaże.

Kompletnie nieudana przygoda w Bundeslidze

Szalai zupełnie sobie nie poradził zarówno w Hoffenheim, jak i później w Freiburgu do którego dołączył po kilku miesiącach na zasadzie wypożyczenia. Marcin Borzęcki jako ekspert od Bundesligi wspomina go następująco: Kompletny flop w obu klubach – Freiburgu i Hoffenheim. Wyglądał, jakby nigdy na pozycji obrońcy nie grał, nie wiedząc, jak się ustawiać, przesuwać, co robić.

Znacznie więcej można o nim powiedzieć na podstawie jego wcześniejszej gry w Fenerbahce. Jeżeli Pogoń Szczecin zdołałaby bowiem odzyskać tamtą wersję 28-latka, to byłby to z jej perspektywy istny majstersztyk transferowy. Krzysztof Gerlak, ekspert od tureckiej piłki i prywatnie zagorzały kibic Fenerbahce wspomina go bardzo miło.

— Na plus na pewno fizyczność i dynamika. Jak na stopera bardzo szybki, trudny do minięcia w pojedynkach 1 na 1. Był agresywny w obronie, nie odstawiał nogi, szukał gry w kontakcie. To ten typ defensora, który wkładał głowę tam, gdzie inni bali się wejść nogami. Zdarzało się, że grał z opatrunkiem głowy, bo ratował nas desperacko w taki czy inny heroiczny sposób.

— Był do tego pewny w rozegraniu, spokojnie czuł się z futbolówką przy nodze, nie bał się jej. Jego wielkim atutem była wszechstronność – grał w zasadzie wszędzie w obronie. W parze stoperów, jako pół-lewy w trójce, jako lewy obrońca. Z racji bardzo dobrych warunków fizycznych i wyszkolenia technicznego z powodzeniem radził sobie w różnych rolach – kontynuował Krzysztof Gerlak.

Atutów było więcej

— Ponadto warto wyróżnić mentalność lidera jaką było u niego widać w Fenerbahce. Interesował się życiem klubu, zawsze był dostępny dla fanów, podpisywał wszystko z uśmiechem, poświęcał kibiom czas. Nigdy nie odpuszczał, nie narzekał, tam gdzie wystawił go trener tam grał. Odchodził ze łzami w oczach, co pokazał jak klub był dla niego ważny. Trzeba powiedzieć, że był ulubieńcem fanów, bo przychodził jako anonimowy gość, a został liderem obrony i dał na sobie dobrze zarobić. Dał się też poznać jako gość o wielkim sercu – nieustannie motywował i wspierał kolegów z zespołu. Ostatecznie z Kim Min Jae w pierwszym sezonie stworzył świetny duet stoperów, którego bali się najlepsi napastnicy w lidze – mówił ekspert.

To jednak opinia na podstawie jego początków w Fenerbahce. Jak wspominał dalej Krzysztof Gerlak, już w drugim pełnym sezonie w Turcji Szalai zaczął pokazywać gorszą dyspozycję. Klub postanowił sprzedać go za fajne pieniądze, bo zgłosiło się Hoffenheim, gdzie Węgier zaliczył jeszcze szybszy zjazd. Stąd w ostatnich latach wypożyczenia do belgijskiego Standardu Liege, czy właśnie teraz do Kasimpasy.

W Kasimpasie nie był już liderem drużyny, ani nawet wyróżniającym się piłkarzem – wyglądał po prostu okej. Jego problemem były kontuzje, spore problemy zdrowotne. Także właśnie z tego względu klub podjął decyzję o skróceniu wypożyczenia, bez większego żalu podejrzewam. Na warunki polskiej ligi jego doświadczenie, uniwersalność i fizyczność powinny być wystarczające. Jeżeli tylko będzie zdrowy. Ponadto odgrywa istotną rolę w kadrze narodowej, więc byłby w Pogoni reprezentant solidnej drużyny – podsumował na koniec Krzysztof Gerlak.

Attilla Szalai w tym sezonie Superlig grał jako pół-lewy obrońca w dwójce lub trójce stoperów. Wystąpił w pełnym wymiarze czasowym we wszystkich meczach reprezentacji Węgier podczas wrześniowego, październikowego i listopadowego zgrupowania. W statystykach z tej kampanii ligowej widać, że całkiem nieźle radził sobie w pojedynkach z rywalami – wygrywał średnio 57% starć (3.1 na mecz). Rzadko faulował (0.9 razy na mecz), notował wiele wybić (5.2) korzystając ze swojego wzrostu (1,92 metra). Dostał tylko jedną żółtą kartką i nie sprokurował ani jednego rzutu karnego.

Attila Szalai: mapa kontaktów z piłką w tym sezonie ligi tureckiej. Źródło: Sofascore.com

Co ciekawe, w reprezentacji Węgier podczas meczów w kwalifikacjach do mundialu 2026 to on notuje celnych podań (45.3) – więcej nawet niż jego partner w obrony Willi Orban występujący w Lipsku, czy Dominik Szoboszlai odpowiadający za drugą linię. Zalicza on także najwięcej celnych dalekich podań (4.0), jak i notuje masę wybić (6.7).

Najwięcej celnych podań na mecz w spotkaniach kwalifikacji do MŚ 2026 w reprezentacji Węgier. Źródło: Sofascore.com

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Cracovia szykuje kolejne wzmocnienie! Posiłki z Hiszpanii
Zagłębie Lubin już przygotowuje narracje. Kibice tego nie kupią
Piast Gliwice ogłosił transfer! Ściągnął piłkarza, którego chciał Górnik Zabrze!
Superbet rozdaje Canal+ Online na 3 miesiące! Oglądaj Ligę Mistrzów za darmo
Reprezentant Danii mógł trafić do Ekstraklasy! Z transferu jednak nici
Górnik Zabrze niedawno zarobił na nim fortunę. Teraz piłkarz wrócił do Ekstraklasy
Kosztował grube miliony, ale okazał się niewypałem. Teraz reprezentant Brazylii znowu zmienia klub!
Cracovia postanowiła. Tyle chce wydać na następcę Stojilkovicia
W końcu konkrety! Zagłębie Lubin dopina dwa transfery
Pogoń Szczecin dostała ofertę za wychowanka! Klub z Serie A proponuje miliony!