Barcelona sięga do kieszeni
Barcelona jest obecnie w bardzo dobrej sytuacji. Po 21 meczach LaLiga piłkarze Hansiego Flicka zajmują pierwsze miejsce w tabeli. Jakby tego było mało, gigant wciąż liczy się w rywalizacji o Puchar Króla i Ligę Mistrzów. Forma Katalończyków może imponować – zwłaszcza, że w zimowym okienku transferowym do zespołu trafił jedynie Joao Cancelo.
Wszystko wskazuje jednak na to, że wkrótce to się zmieni. Według Fabrizio Romano lider LaLiga prowadzi zaawansowane rozmowy ws. czterech piłkarzy. Te transfery mają pokazywać, że władze klubu już zaczynają myśleć o przyszłości. Z perspektywy Roberta Lewandowskiego najważniejszą informacją jest to, że na celowniku Barcelony jest 18-letni Hamza Abdelkarim z Al Ahly. Egipski napastnik jest nazywany „nowym Mohamedem Salahem”. Wiadomo jednak, że nastolatek nie zastąpi reprezentanta Polski już teraz.
Oprócz Abdelkarima Barcelona planuje też transfer Ajaya Tavaresa, czyli 16-letniego skrzydłowego z angielskiego Norwich. Linię obrony ma zaś wzmocnić 18-letni Juwensley Onstein z belgijskiego Genk oraz 19-letni Patricio Pacifico z urugwajskiego Defensor Sporting.
Czas pokaże, ilu z tych piłkarzy ostatecznie dołączy do „Dumy Katalonii”. Na razie Barcelona musi jednak skupić się na rywalizacji z FC Kopenhagą w ostatniej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Mecz odbędzie się 28 stycznia (środa).











