Barcelon przedłuży umowę Fermina
Fermin Lopez dołączył do szkółki Blaugrany latem 2016 roku, jako zaledwie 13-latek, opuszczając wówczas akademię Realu Betis. Piął się po szczeblach La Masii, nie robiąc szczególnej furory. Nikt go raczej nie wymieniał wśród największych talentów szkółki Barcelony – postrzegano go bardziej jako solidnego zawodnika. W sezonie 2022/23 został wypożyczony do trzecioligowego Linares, gdzie szczególnie w końcówce sezonu pokazał niezły potencjał.
Ostatecznie zakończył tamtą kampanię z bilansem dwunastu goli i czterech asyst. Wrócił do Barcelony i został niespodziewanie włączony przez Xaviego Hernandeza do dynamiki pierwszego zespołu. Był „złotym rezerwowym”, który regularnie odmieniał losy meczów wchodząc z ławki. Sukcesywnie budował swoją pozycję i stał się jednym z ulubieńców także Hansiego Flicka. Teraz już jest naprawdę ważną postacią drugiej linii Dumy Katalonii, o czym świadczą także statystyki.
W 113 występach w Blaugranie strzelił 29 goli i zanotował 21 asyst. W tym sezonie dobił już do „double double” – ma dziesięć bramek i dziesięć ostatnich podań przy bramkach. Klub chce rzecz jasna zatrzymać 22-letniego pomocnika i w tym celu prowadzi negocjacje z jego przedstawicielami co do przedłużenia umowy. Choć obecna obowiązuje aż do końca czerwca 2029 roku, to dmuchać na zimne.
„Mundo Deportivo” w tym kontekście informuje, że porozumienie zostało już właściwie osiągnięte i FC Barcelona niedługo przedłuży kontrakt Fermina Lopeza do 2031 roku. Pomocnik otrzyma wielką podwyżkę, bo będzie zarabiał aż 50% więcej niż obecnie.










