Lech Poznań w końcu odzyskał Walemarka
Na podstawie obecnej przygody Patrika Walemarka z Kolejorzem można czuć niedosyt. Zasilił on szeregi drużyny latem 2024 roku na zasadzie wypożyczenia z Feyenoordu. Został definitywnie wykupiony zaledwie rundę później za około 1,8 miliona euro. Wyłożono za niego duże pieniądze, bo w jego grze była widoczna duża jakość i potencjał. Definitywnie odegrał sporą rolę w zgarnięciu Mistrzostwa Polski, ale w tej kampanii nie zagrał już ani minuty.
Na jej starcie doznał poważnej kontuzji, przez którą musiał poddać się operacji w Holandii. Wrócił do treningów podczas zimowych przygotowań i finalnie jest już gotowy do gry w oficjalnych starciach. — Na pewno będzie w stanie pomóc nam w tych nadchodzących meczach i będzie też gotowy, aby zagrać w najbliższym meczu, który zagramy już w sobotę przeciwko Lechii. Oczywiście na razie nie będzie w stanie rozegrać całego spotkania, bardziej pół godziny, może trochę więcej. To dla nas świetna informacja – stwierdził Niels Frederiksen w rozmowie z Lech TV.
Powrót Walemarka zwiększy jeszcze bardziej możliwości Kolejorza w ofensywie. W dotychczasowych 23 meczach w Lechu szwedzki skrzydłowy strzelił 8 goli i zanotował 4 asysty. Jego umowa obowiązuje do końca czerwca 2029 roku, a portal „Transfermarkt” wycenia go na 2,5 miliona euro.











