HomePiłka nożnaBrakuje ostatniego elementu. Wtedy Górnik Zabrze będzie mógł być w pełni spokojny

Brakuje ostatniego elementu. Wtedy Górnik Zabrze będzie mógł być w pełni spokojny

Źródło: Kanał Sportowy

Aktualizacja:

Trójkolorowi na papierze przeprowadzają bardzo przemyślane i trafne transfery w tym oknie. Do pełni szczęścia brakować może jedynie jednego ruchu.

Lukas Podolski i Łukasz Milik

FOT. PIOTR KUCZA/400mm.pl

Górnik Zabrze potrzebuje tylko lewego obrońcy

Sprzedaż Ousmane Sow’a do Brondby IF za około 3 miliony euro odblokowała Trójkolorowym możliwość swobodnego poruszania się po rynku transferowym. Pion sportowy zabrzańskiej ekipy postanowił wypożyczyć do tego czterech piłkarzy (Young-juna Goha, Natana Dzięgielewskiego, Abbatiego Abdullahiego i Dawida Mazurka) oraz podjął decyzję o niewykupiony Matusa Kmeta z Minnesoty. Do tego kwestią czasu jest odejście Luki Zahovicia (łączony aktualnie ze Śląskiem Wrocław) jak i Gabriela Barbosy (na jego temat póki co cisza).

Analizując transfery przychodzące Górnika Zabrze, należy zwrócić uwagę, że pokryte zostały praktycznie wszystkie potrzeby. Zakontraktowano naturalnego następcę Ousmane Sow’a, czyli Mathiasa Sauera, 21-letniego duńskiego prawego skrzydłowego. Jego sylwetkę można przeczytać TUTAJ.

Do tego Trójkolorowi zareagowali na niewypały z letniego okna. Skoro transfery Tsirigotisa i Barbosy, sprowadzonych na pozycję środkowego napastnika, się nie udały, to teraz Łukasz Milik wrócił na rynek „dziewiątek”. Pozyskał Borisława Rupanowa, 21-letniego Bułgara o dobrych warunkach fizycznych. Jego charakterystykę przybliżyliśmy TUTAJ.

Poza tym, Górnik Zabrze zareagował na wypożyczenie Goha. Milik otwarcie przyznał, że Koreańczyk źle zaaklimatyzował się w Polsce, więc klub nie widział sensu w trzymaniu na siłę zawodnika. W jego miejsce został sprowadzony Michał Rakoczy z Cracovii. Do tego pozyskano także Brandona Dominguesa, jako wszechstronną opcję zarówno na „dziesiątkę” jak i na skrzydła.

Michal Gasparik ma skład pod grę na obu frontach

W celu poszerzenia głębi składu w obronie i zabezpieczenia się na potencjalne odejście Josemy latem, zakontraktowano za darmo Pawła Bochniewicza z Heerenveen. Do tego zdając sobie sprawę z niewystarczającej głębi w drugiej linii, gdzie rezerwowi nie mieli odpowiedniego doświadczenia i jakości, pozyskano Lukasa Sadilka ze Sparty Praga.

Teoretycznie niemalże wszystkie potrzeby i luki w kadrze zabrzańskiej ekipy rzeczywiście zostały pokryte. Do pełni szczęścia można powiedzieć, że brakuje jedynie nominalnego lewego defensora, który mógłby odciążyć czasami Erika Janżę. Nawet jeśli nie dojdzie jednak do tego transferu, to awaryjnie na lewej flance obrony pod nieobecność kapitana będzie mógł grać Josema czy Maksymilian Pingot.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Jakubas zapowiedział jego pracę w Motorze, a Arka Gdynia… dementuje
Legia wznowiła z nim rozmowy. Wiadomo, kiedy przyjdzie rozstrzygnięcie
Cracovia otrzymała kolejną ofertę za Stojilkovicia. Wyjawiono warunki
Boniek wskazał najlepszy z ostatnich transferów Widzewa Łódź
Wymienione zalety i wady ostatniego transferu Jagiellonii Białystok
Talent Legii na celowniku zagranicznego klubu. „Duże zainteresowanie”
Kapitalne wieści w Lechu Poznań. Kibice w końcu się doczekali
OFICJALNIE: Cracovia dokonała ciekawego transferu
Brakuje ostatniego elementu. Wtedy Górnik Zabrze będzie mógł być w pełni spokojny
Napastnik Rakowa rozchwytywany. Chce go multum zagranicznych ekip