Wciąż niejasna przyszłość Górnika
Proces prywatyzacji Górnika Zabrze trwa od dłuższego czasu. Jednym z chętnych do zakupu akcji klubu należących obecnie do Miasta Zabrze jest Lukas Podolski, a dokładniej jego firma LP Holding GmbH. Rozmowy na ten temat trwają jednak bardzo długo.
– Staramy się, aby ten proces postępował, a nawet próbujemy go przyspieszać, zamykać kolejne tematy. Nie jest to jednak proste, bo wątków jest dużo. Sprawa jest skomplikowana także ze względu na „blokady”, jakie założono jeszcze za moich poprzedniczek. W optymistycznym wariancie zakładamy finalizację w pierwszym kwartale – tłumaczył niedawno prezydent Zabrza Kamil Żbikowski na łamach Dziennika Zachodniego.
W czwartek Podolski opublikował wymowny wpis na Twitterze/X. – Po kolejnym spotkaniu prywatyzacyjnym mam znowu wrażenie, że to zmierza donikąd. Bardzo bym chciał, żeby termin lutowy był realny, ale wątpię… – napisał.
Borek zdziwiony sytuacją w Górniku
Teraz do całej sytuacji odniósł się Mateusz Borek, który również był zdania, że cały proces według niego powinien szybciej dobiec końca.
– Myślałem, że to pójdzie do przodu, ale my wciąż publicznie nie mówimy o liczbach. Podolski był fenomenalnym piłkarzem, jest słownym człowiekiem, dał temu klubowi dużo jako zawodnik, dał dużo jako człowiek. Jest gościem, który powinien w ten klub zainwestować. A jednak wciąż wszystko jest owiane tajemnicą – skwitował.










